Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

733 polskich dzieci schroniło się przed wojną w Nowej Zelandii. „Rząd traktował nas jak własne dzieci”

4 lutego 2018 13:00
w Kultura
A A
https://radiogdansk.pl/images/BNP_PodajZmiane_Mapa.png

Polskie dzieci w czasie II wojny światowej znalazły schronienie w Nowej Zelandii. W związku z obchodzonym 6 lutego przez ten kraj Święta Niepodległości, Muzeum Emigracji w Gdyni przypomina o pomocy naszym rodakom. Na zaproszenie rządu Nowej Zelandii w 1944 roku trafiło tam 733 polskich dzieci wraz z ponad setką opiekunów.

RELACJE W ARCHIWUM EMIGRANTA

– W Archiwum Emigranta zbieramy relacje Polaków, którzy wyemigrowali. Mamy więc także wspomnienia dzieci z Pahiatua – mówi Barbara Majchrowicz z Muzeum Emigracji. – Głównie były to dzieci, które wysiedlono z terenów okupowanych przez Związek Radziecki w jednej z pierwszych akcji 10 lutego 1940 r.

Dzieci na Syberii przymusowo pracowały. Żyły w kołchozach pozbawione podstawowych wygód i środków do życia, bez możliwości powrotu do kraju. Po ataku Niemców na Związek Radziecki i chwilowym ociepleniu stosunków między Rządem Polskim na Uchodźctwie a radziecką Rosją, ponad 120 000 Polaków ewakuowano do Iranu. Znalazło się tam sporo sierot lub dzieci, którzy po amnestii stalinowskiej zgłosili się do Polskiej Armii. Rząd Polski w Londynie zaapelował do krajów Ligii Narodów o pomoc w znalezieniu schronienia dla sierot. Na wezwanie odpowiedziała tylko Nowa Zelandia.

DZIECI Z PAHIATUA

Przygotowaniem miejsca pobytu dla uchodźców zajęli się ochotnicy z miejscowości Pahiatua. – To była naprawdę dla nas taka zmiana, że trudno sobie wyobrazić. Wylądowaliśmy w jednym z najlepszych krajów na świecie. W Nowej Zelandii odżyliśmy, rząd traktował nas tak, jak swoje własne dzieci, mieliśmy szansę tutaj – opowiada Józef Zawada, jeden z chłopców, który w listopadzie 1944, po miesiącach tułaczki i niebezpieczeństwa znalazł dach nad głową ma drugim krańcu świata.

Obóz dla dzieci i ich 105 opiekunów w Pahiatua miał być rozwiązaniem tymczasowym, dlatego władzom Nowej Zelandii zależało by utrwalać w dzieciach ich polskie dziedzictwo. W obozie mówiono po polsku, czytano polską literaturę, śpiewano polskie pieśni, serwowano polską kuchnię, nawet znaki uliczne były po polsku. – Jednocześnie uczono dzieci angielskiego – dodaje Aleksandra Sosnowska-Serek z Muzeum Emigracji w Gdyni.

Fot. Polish Children’s Reunion Committee

Po wojnie dzieci i ich opiekunowie mogli wybrać, czy chcą wrócić do Polski. Zdecydowało się na to tylko 30 osób, reszta została w Nowej Zelandii. Więcej o polskich dzieciach w Nowej Zelandii można przeczytać na stronie internetowej Muzeum Emigracji.

Marzena Bakowska
Tagi: historiaII wojna światowaMuzeum Emigracji w Gdyni

REKLAMA

NAJNOWSZE

Festiwal Rycerski w Sztumie. Dwaj rycerze w pełnych zbrojach płytowych walczą na trawie w drewnianej arenie, otoczeni przez widzów i rekonstruktorów w średniowiecznych strojach
Powiśle

Zamek w Sztumie zaprasza na 17. Festiwal Rycerski

W najbliższy weekend Zamek w Sztumie po raz...

t.alent
5 sierpnia 2026 - 07:05
Trzy osoby w garniturach i okularach przeciwsłonecznych stoją na tle dużego kontenerowca Maersk oraz suwnic w porcie w Gdańsku
Trójmiasto

Baltic Hub rozbuduje terminal w Porcie Gdańsk

Teren o powierzchni ponad 26 hektarów, tzw. Deepwater,...

Piotr Puchalski
4 sierpnia 2026 - 22:25
Wiadomości

Marek Rutka, członek Rady Mediów Narodowych, będzie Gościem Radia Gdańsk

08.30 - Gość Radia Gdańsk Gość: Marek Rutka,...

Piotr Puchalski
4 sierpnia 2026 - 19:46

ZOBACZ TAKŻE

Spacer z przewodnikiem w ramach projektu "Zakamarki Gdańskich Przedmieść". Grupa turystów i mieszkańców uczestniczących w spacerze z przewodnikiem stoi na brukowanym placu przed zabytkowym Dworem Oruńskim w Gdańsku. Klasycystyczny, beżowy budynek o czerwonym, czterospadowym dachu posiada zielone okiennice na parterze oraz portyk wsparty na białych kolumnach, nad którym znajduje się balkon z polską flagą. Zgromadzeni ludzie, ubrani w codzienne stroje turystyczne, patrzą w stronę dworku, a jeden z mężczyzn na pierwszym planie unosi telefon, by zrobić zdjęcie
Wiadomości

Rudniki hitem spacerów po Gdańsku

2026-07-25
Władysław Zawistowski (Fot. Radio Gdańsk)
Silva rerum, czyli w staropolskim ogrodzie rzeczy

Krwawa karta historii. Trauma rzezi Pragi

2026-07-25
Jasny hol wystawy „Trefl Miniatury” w Muzeum Emigracji w Gdyni. Na pierwszym planie po lewej stronie stoi szczegółowa makieta nieistniejącej już Portowej Wieży Ciśnień w skali 1:25, umieszczona na postumencie z logo wystawy. W głębi korytarza odwiedzający oglądają kolejne miniatury przedwojennych budynków
Kultura

Gdynia w skali 1:25. Wyjątkowa wystawa w Muzeum Emigracji

2026-07-23
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.