W 81. minucie defensorzy Arki zbyt krótko wybijali piłkę i spadła ona w polu karnym pod nogi Ivi Lopeza. Niepilnowany Hiszpan kopnął potężnie, nie dając szans Krzepiszowi i doprowadzając do wyrównania.
Postrzelił nieznajomego w centrum Gdańska. Trafił do aresztu
Na trzy miesiące trafił do aresztu 33-letni mieszkaniec...







