W 81. minucie defensorzy Arki zbyt krótko wybijali piłkę i spadła ona w polu karnym pod nogi Ivi Lopeza. Niepilnowany Hiszpan kopnął potężnie, nie dając szans Krzepiszowi i doprowadzając do wyrównania.
Miał rozlać ciecz o nieprzyjemnym zapachu w jednej z gdańskich restauracji. 30 tysięcy złotych strat
Gdańscy policjanci zatrzymali 37-letniego mężczyznę podejrzanego o zniszczenie...







