Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Szkółka Boca Juniors, gra w Copa Libertadores i Primera División. „Mam charakterek”, przyznaje hit transferowy 1. Ligi, Gastón Sangoy

19 marca 2016 18:49
w Sport
A A

Niecałe 180 cm wzrostu, kolczyk w uchu, w ustach taktownie skrywana guma do żucia. – Zimno tu u was – takimi słowami przywitał nas nowy napastnik Arki Gdynia, który jeszcze trzy tygodnie temu był przekonany, że kolejny etap swojej kariery spędzi w ojczystej Argentynie. Wtedy jednak okazało się, że trzeba wsiąść do samolotu, by ze słonecznego Buenos Aires udać się do Polski, kolejnego celu na jego piłkarskiej mapie. Wydaje się, że z miłości do futbolu był już wszędzie: grał w Ameryce Południowej, w Europie, a nawet w modnym ostatnio wśród zawodników po trzydziestce Katarze. Polska zatem absolutnie nie robi na nim wrażenia. – Najbardziej oryginalnie było chyba w Izraelu, gdzie grałem zanim wyjechałem na Cypr. Wszyscy wiedzą, jaka obowiązuje tam religia i jak jest ważna. Nie było mi tam najłatwiej – przyznaje Argentyńczyk.

BRAK DOKUMENTÓW I CHOROBA

I u nas miał jednak już okazję zagrać. W 2013 roku, w barwach Apollonu Limassol, zmierzył się z Legią w fazie grupowej Ligi Europy. Gdy o tym rozmawiamy, słowo „Legia” konsekwentnie wymawia jako „Lechia”, przestrzegając zasad fonetyki języka hiszpańskiego, w którym ‘g’ przed samogłoską ‘e’ wymawia się jak polskie ‘ch’. A zatem – mimo tego, że w Gdańsku nigdy nie był – „zagrał przeciw Lechii”, „Lechii” strzelił także gola. Fakt, to po bramce Sangoya Legia przegrała spotkanie przy Łazienkowskiej 0:1.

Do Polski jednak nie wrócił po to, by zagrać w Gdańsku. Absolutny hit transferowy 1. Ligi rozpoczął swoją przygodę w Gdyni od oczekiwania na dokumenty, z których wysłaniem katarski klub Al-Wakrah bynajmniej się nie spieszył. Gdy w końcu nadeszły, złapał infekcję, która opóźniła jego debiut w żółto-niebieskich barwach o kolejny tydzień. Ostatecznie zadebiutował w sobotnim spotkaniu drugiego zespołu Arki w Koszalinie, gdzie już w 17. minucie strzelił swoją pierwszą bramkę.

Posłuchaj rozmowy:
http://sport/gaston.mp3

Anita Kobylińska: Zobaczmy, czy będę potrafiła wymienić wszystkie kraje, w których zagrałeś. Argentyna, Peru, Kolumbia… Hiszpania, Cypr, Izrael… Holandia i Katar. Zapomniałam o którymś? 
Gastón Sangoy: Są wszystkie. No i dochodzi jeszcze Polska.

AK: Czy najlepszy moment swojej kariery przyporządkowałbyś do pobytu na Cyprze?
GS:Tak myślę, że na Cyprze spędziłem swoje najlepsze chwile jako piłkarz. Także w Hiszpanii, gdzie miałem szansę gry w Primera División i również były to dla mnie znakomite lata.

AK: Czy Polska to najbardziej egzotyczny kraj, w którym przyszło ci zagrać? Przyznałeś już, że jest u nas bardzo zimno.
GS: Myślę, że futbol w Polsce jest rozpoznawalny na całym świecie. Być może najbardziej oryginalnie było w Izraelu, gdzie grałem w drugiej lidze, zanim wyjechałem na Cypr. Wszyscy wiedzą, jaka obowiązuje tam religia i jak jest ważna. W Izraelu nie było mi najłatwiej, ale wszędzie starałem się skupiać na plusach i na piłce, bo w tym celu tam pojechałem.

AK: Jakim zawodnikiem jest Gastón Sangoy?
GS: (śmiech) Oglądałem trochę nagrań i wygląda na to, że na boisku mam charakterek. Posiadam duży temperament i zawsze lubię wygrywać – nie znoszę przegrywać, nigdy. Jestem też graczem zespołowym – przede wszystkim lubię pomagać drużynie. I kocham futbol.

AK: W jednym z wywiadów powiedziałeś: „Kibice na Cyprze są bardzo specyficzni. Trochę przypominają mi fanów z Argentyny – ci to dopiero są szaleni. Zresztą o kibicach Arki słyszałem to samo, dlatego bardzo mnie to cieszy”. No to zdradź nam: co dokładnie i od kogo usłyszałeś na temat kibiców Arki?
GS:Podczas poprzedniego meczu w Gdyni zasiadłem na trybunie i bardzo odczuwalna była ich obecność. Jak na drugą polską ligę przyszło ich bardzo wielu. Świetnie, że są z drużyną i razem z nią mierzą się z tym wyzwaniem. Zostało dwa i pół miesiąca spotkań, z których każde będzie jak finał. Kibice stanęli na wysokości zadania i mam nadzieję, że podczas kolejnych meczów też z nami będą, bo bardzo ich potrzebujemy.

AK: Media w Hiszpanii pisały, że ukończywszy sezon na Cyprze, gdy podpisany był już twój kontrakt ze Sportingiem Gijón, pojechałeś tam, by jeszcze przed wakacjami poznać miasto i przyszłych kolegów z drużyny. A co wiedziałeś o Polsce, zanim dołączyłeś do Arki? O Gdynię nawet nie pytam, bo pewnie nie potrafiłbyś jej wówczas znaleźć na mapie.
GS: Nie wiedziałem wiele – tylko to, czego dowiedziałem się przy okazji meczu Apollonu w Pucharze UEFA, przeciw Legii. Nie śledziłem polskiej ligi, wiedziałem tylko co nieco o drużynie, przeciw której zagraliśmy, i z którą zresztą w Warszawie wygraliśmy.

AK: Jak wyglądał proces twojego przejścia do Arki i jakie oferty odrzuciłeś po drodze?
GS: Tak naprawdę miałem zostać w Argentynie. Bardzo długo już tam nie grałem i między innymi dlatego przyjechałem do Gdyni tak późno. Chciałem zostać w ojczyźnie i tam spróbować swoich sił. Nie udało się i w międzyczasie pojawiła się oferta z Arki. Musiałem dołączyć do drużyny jak najszybciej, żeby stracić jak najmniej i zacząć grać, więc nie zastanawiałem się długo. Spodobał mi się fakt, że Arka jest druga i walczy o awans do Ekstraklasy. Miejmy zatem nadzieję, że sprostamy zadaniu i wykonamy konieczną pracę ku temu, by awansować.

AK: Przy okazji wiadomości o twoim transferze, w polskich mediach powtarzały się różne informacje: że zagrałeś w Copa Libertadores, że zdobyłeś Puchar Cypru, że swego czasu byłeś najlepszym strzelcem tamtejszej ligi. Jednak najwięcej słyszało się o tym, że jesteś wychowankiem słynnej akademii piłkarskiej Boca Juniors. Gdy taką informację czyta przeciętny kibic, zapewne od razu myśli: ten to będzie grajek! Motywuje cię to? Czy jest to rodzaj niepotrzebnej ci do niczego presji.
GS: Zawsze powtarzam jedno: że nie żałuję pobytu w żadnym z miejsc, w których byłem. Wszędzie szedłem dlatego, że chciałem. Nikt mnie do niczego nie zmuszał i zawsze dawałem z siebie wszystko. Czasami ci idzie, czasami nie, ale myślę, że pod względem sportowym nie szło mi najgorzej. Mam nadzieję, że w Arce powrócę do poziomu gry, do którego jestem przyzwyczajony, i na którym niestety – ze względu na pewne problemy – nie mogłem grać w Katarze. Musiałem stamtąd wyjechać i przez kilka miesięcy zostawić grę w piłkę. W przeciągu najbliższych dwóch i pół miesięcy mam jednak nadzieję pokazać, dlaczego Arka zdecydowała się mnie sprowadzić.

AK: Najbardziej poczytny dziennik sportowy w Polsce, „Przegląd Sportowy”, stworzył przed rozpoczęciem rundy wiosennej ranking najlepszych transferów pierwszej ligi. Zgadniesz, na której pozycji cię w nim umieszczono?
GS: Nie mam pojęcia, na której?

AK: Na pierwszej.
GS: No popatrz, świetnie! Liczby jednak nic nie znaczą, trzeba to jeszcze udowodnić na boisku. Moje osobiste wyzwanie rozpocznie się już w ten weekend – udowodnić swoje i pomóc Arce, bo po to tutaj jestem.

AK: Widziałeś już kilka spotkań Arki, a zatem: jaką drużynę zobaczyłeś, czym przyciągnęła twoją uwagę, a może którzy zawodnicy to zrobili?
GS: To bardzo młody zespół. Jest w nim dużo młodych chłopaków, ale też ze trzech doświadczonych zawodników, którzy dają drużynie równowagę. To zespół, który lubi grać w piłkę, dużo biega i zawsze ma jasny cel: atakować i zdobyć trzy punkty – zarówno u siebie, jak i w meczach wyjazdowych.

AK: Jak dogadujesz się z kolegami? Są już pierwsze przyjaźnie?
GS: Koledzy wspaniale mnie przyjęli. To moje pierwsze dni, więc to normalne, że nie mamy jeszcze do siebie maksymalnego zaufania. Myślę jednak, że z czasem i wraz z kolejnymi treningami zapracuję także na nie.

AK: Masz zamiar nauczyć się trochę polskiego? Czy będziesz funkcjonował w drużynie na przykład tak, jak robi to Rashid, któremu nauka nie idzie, ale zawsze jest blisko Alana, który rozumie polski, a ponadto bardzo dobrze mówi po angielsku?
GS: Tak, słyszałem o tym. Kilku słów na pewno się nauczę, chociaż mam na to mało czasu. Nauka języków nie jest moją mocną stroną, ale myślę, że w środowisku piłkarskim czasami nie trzeba nawet nic mówić. Język piłki wszędzie jest taki sam, wystarczy więc, że będę rozumiał kilku kolegów wokół. Przyjechałem tu grać w piłkę i pomóc drużynie. Postaram się więc zrobić to jak najlepiej.

AK: Czego mogę życzyć ci na kolejnych 13 spotkań, które pozostały do zakończenia sezonu?
GS: Żebyśmy wygrali je wszystkie! Począwszy od najbliższej niedzieli. To będzie trudny mecz, na wyjeździe, i najważniejsze jest to, byśmy powrócili do serii zwycięstw oraz przywieźli do domu 3 punkty. Oczywiście mamy też nadzieję, że lider trochę ich po drodze zgubi.

AK:Powodzenia zatem!
GS: Bardzo dziękuję.

Anita Kobylińska
Tagi: Arka Gdyniapiłka nożna

REKLAMA

NAJNOWSZE

Głosowanie ws. przyjęcia planu ogólnego gminy Chojnice
Kaszuby

Plan ogólny dla gminy Chojnice uchwalony

Gmina Chojnice uchwaliła plan ogólny. To obowiązkowy dokument...

Szymon Grot
13 sierpnia 2026 - 19:36
Syreny alarmowe
Słupsk

Słyszeliście alarm w Słupsku? Mieszkańcy też nie

Przeprowadzone w ostatnim czasie testy systemu wczesnego ostrzegania...

Szymon Grot
13 sierpnia 2026 - 19:30
Potentat w dostarczaniu specjalistycznego sprzętu dla amerykańskiej Marynarki Wojennej, zainwestuje w Redzikowie kilkadziesiąt milionów złotych (fot. Radio Gdańsk / Łukasz Kosik)
Słupsk

Amerykanie w Redzikowie: Inwestycje na ponad 30 mln zł

Potentat w dostarczaniu specjalistycznego sprzętu dla amerykańskiej Marynarki...

Szymon Grot
13 sierpnia 2026 - 18:49

ZOBACZ TAKŻE

(fot. Arka Gdynia)
Sport

Po porażce w Skierniewicach spróbują wykarczować Puszczę

2026-08-13
(fot. Mateusz Słodkowski / KFP / Trojmiasto.pl)
Sport

„Byłoby lepiej, gdyby odeszli”. Lechia przed meczem z Ruchem

2026-08-13
Arka Gdynia przegrała w Skierniewicach pierwszy mecz w sezonie (Fot. KFP/Maciej Czarniak)
Sport

Pierwsza porażka Arki w sezonie. Straciła dwa gole

2026-08-10
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.