Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Florence w pojedynkę to za mało. Hala Mistrzów zwycięska dla Anwilu, zdecyduje bój w Gdyni

23 maja 2019 17:25
w Sport
A A

Zabójczo skuteczna druga połowa, ogłuszający doping z „bo nasz Anwil najlepszy w Polsce jest” i dziurawiący kosz Arki Broussard z Lichodiejem. W takich okolicznościach Arka przesypia 20 minut dzielące ją od finału Energa Basket Ligi i przegrywa we Włocławku z Anwilem 85:90.

Wszystko zaczyna się od nowa, a o przewadze z dwóch gdyńskich spotkań James Florence ze spółką muszą zapomnieć. Mimo 38 punktów Amerykanina, za jego kanonadą nie poszła skuteczność pozostałych.

UWIERZYLI W SIEBIE

Włocławianie mentalnie zwyciężyli już w trzecim meczu. Bo przecież po pięciu porażkach w tym sezonie z rąk Arki, na trzech różnych ziemiach – w Gdyni, Włocławku i Warszawie podczas Pucharu Polski – trudno w siebie nie zwątpić. Seria bez wygranej nad Arką wydawała się ciągnąć w nieskończoność i zatrzymała się dopiero na sześciu meczach. Dlatego łatwo o stwierdzenie, że największa presja i odpowiedzialność przed czwartym meczem już za nimi. Uwierzyli, że można, że da się, że zadanie wygrywania z Arką nie jest niemożliwe.

 

 

Dariusz Wyka z Asseco Arki Gdynia w starciu z Michałem Ignerskim z Anwilu Włocławek (Fot. Jacek Klejment / Radio Gdańsk)
 

UDERZAJĄCY UŚMIECH

Wyszli na parkiet piątką – James Florence, Josh Bostic, Bartłomiej Wołoszyn, Marcus Ginyard, Dariusz Wyka – niemal wszyscy uśmiechnięci, jakby wiedzieli, że radosną koszykówką można we włocławskiej twierdzy wygrywać z gospodarzami. W gdyńskim teamie tylko Bosticowi twarz nie drgnęła, pozostając kamienną przez prawie całe spotkanie. W efekcie już na początku gdynianie prowadzili 10:3 po trzech minutach rywalizacji.

Już po pierwszej kwarcie można było dojść do wniosku, że będą to niezwykłe zawody. Dziesięć minut, którymi można obdzielić ze trzy spotkania Energa Basket Ligi. Blok Adama Łapety na Szymonie Szewczyku, pudło tego samego Łapety, gdy przed sobą miał tylko obręcz. Wymowny gest Krzysztofa Szubargi, który po trójce ośmielił się uciszać włocławską publiczność, zresztą z reakcją zwrotnej dezaprobaty. Do tego Szewczyk trafiający w drugie tempo trójkę. Mało? Ofensywne faule Bostica i Almeidy, jeszcze bardziej podkręcające kibiców. Wyliczać można by w nieskończoność.

 

kibiceanwill

Kibice na meczu Anwil Włocławek – Asseco Arka Gdynia (Fot. Jacek Klejment / Radio Gdańsk)
 

FLORENCE OŻYŁ

– Musimy wrócić do fundamentów, które doprowadziły nas do pierwszego miejsca po fazie zasadniczej. Wtedy powinno być dobrze – powiedział Bartłomiej Wołoszyn po trzecim meczu. Trudno stwierdzić, czy owym fundamentem była twarda obrona, czy bardziej atak oparty na szalonych trójkach Florence’a i Bostica, ale na pewno w drugiej kwarcie czwartego meczu to szczelna defensywa pozwoliła wymusić niecelne rzuty gospodarzy. A za nimi poszła też fantazja w ataku graczy w złotych koszulkach. 11 punktów Bostica, 11 Florence’a, czyli 22 oczka z 27 w całej kwarcie autorstwa mistrzowskiego duetu. Efekt? Prowadzenie 52:42 do przerwy z coraz realniejszymi szansami na końcowy sukces.

POWRÓT ZE… SKÓRKI OD BANANA

Słynny dziennikarz i znakomity komentator boksu Andrzej Kostyra, moment kryzysowy dla jednego z pięściarzy często okrasza słowami „był jedną nogą w grobie, a drugą na skórce od banana”. I ta ringowa metafora doskonale spisywała się w przypadku gospodarzy. Przegrywali oni na początku trzeciej kwarty aż 12 punktami, ale obudził się weteran polskich parkietów, niewidoczny wcześniej podkoszowy Michał Ignerski. Jego punkty zza linii 6,25 oraz z rzutów wolnych pozwoliły zniwelować straty, a gdy swoje dorzucił Aaron Broussard, Hala Mistrzów oszalała, a Anwil wyszedł na prowadzenie 67:66.

 

Bostic copy

Joshua Bostic w starciu z koszykarzami Anwilu (Fot. Jacek Klejment / Radio Gdańsk)
 

NAKRĘCENI

Jeden obrazek zapadnie w pamięć szczególnie. Kiedy rywalizacja przeniosła się do Włocławka, a zegar zaczął odliczać pierwsze minuty rywalizacji, spokojem i opanowaniem imponował trener gospodarzy Igor Milicić. Wiedział, że atut własnego parkietu może być argumentem nie do podważenia. Na trzy minuty przed końcem, przy czteropunktowej przewadze gospodarzy, Borussarda zablokował Florence. Zdaniem sędziów z faulem. Zdaniem siebie bez i o rozstrzygnięcie sporu pytał siedzących tuż za jedną z band komentatorów Polsatu Sport. Osobliwa, mająca swoją historię scena. Na dwie minuty przed końcem Anwil prowadził jednym punktem 83:82 przy rzutach wolnych Bostica. Tumult przeszkodził mu w trafieniu, niesłyszalne były w tym momencie też gwizdki sędziów.

Sprawę ostatecznie pokpił ten, który tak fantastycznie punktował w całym meczu – Florence. W kluczowym rzucie za trzy punkty zadrżała mu ręka, a chwilę później faulował przy próbie przechwytu. Ostatecznie więc gospodarze pokonali Arkę 90:85.

4. mecz półfinałowy Energa Basket Ligi: Anwil Włocławek – Asseco Arka Gdynia 90:85 (26:25, 16:27, 25:14, 23:19)

Anwil: Broussard 24, Lichodiej 16, Ignerski 10, Simon 9 (6 zb.), Almeida 8 (5 zb.), Łączyński 7, Szewczyk 7, Zyskowski 6 (8 zb.), Michalak 3

Asseco Arka: Florence 38 (8×3), Bostic 18 (5 as.), Garbacz 7, Łapeta 6, Szubarga 5, Ginyard 5 (8 zb.), Ponitka 2, Wyka 2, Wołoszyn 2, Dulkys 0

 
Tagi: Arka Gdyniakoszykówka

REKLAMA

NAJNOWSZE

Helena Urbaniak marzy, by w Australii przytulić misia koalę
Wiadomości

90-letnia pani Helena wyruszy w podróż marzeń do Australii

W podróż do Australii za miesiąc poleci niewidoma...

u.adahs
28 lipca 2026 - 18:34
Wiadomości

Aleksandra Gosk, przewodnicząca Rady Miasta Sopotu, będzie Gościem Radia Gdańsk

8:30 - Gość Radia Gdańsk Gość: Aleksandra Gosk,...

u.adahs
28 lipca 2026 - 18:00
Ciężarówki na gdańskich Stogach
Trójmiasto

Ciężarówki nie dają spać mieszkańcom Stogów

Na nocny hałas generowany przez ciężarówki skarżą się...

Adrian Kasprzycki
28 lipca 2026 - 17:21

ZOBACZ TAKŻE

Spotkanie Arki w Opolu, z perspektywy sektora gości, oglądał komplet kibiców z Gdyni. (Fot. KFP/Maciej Czarniak)
Sport

Arka Gdynia wygrywa w Opolu pierwszy mecz ligowy. Debiutant bohaterem żółto-niebieskich

2026-07-24
(fot. GetBetter)
Studio Słupsk

Pasja, ciężka praca i motoryka. Jak projekt GetBetter zmienia polską koszykówkę

2026-07-24
Prezes Arki Gdynia, Wojciech Pertkiewicz (Fot. KFP/Mateusz Słodkowski)
Sport

Prezes Arki: „Zaczynamy sezon, dokonaliśmy przeglądu wojsk”

2026-07-22
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.