Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Fajerwerków znów nie było, zwycięstwo – znów jest. Lechia na barkach Dusana Kuciaka piąty raz w sezonie ograła Piasta

24 czerwca 2020 17:47
w Sport
A A

Są takie dni, kiedy nie idzie. Nie ma polotu, inwencji, kreatywności, wszystko przychodzi z trudem. W takich chwilach zyskują ci, który potrafią pomimo wszystko wykonać zadanie, przetrwać, wyszarpać. Taka właśnie jest Lechia, która znów nie porwała, znów miała spore trudności, ale znów skończyło się tak samo – zwycięstwem 1:0 na pożegnanie Filipa Mladenovicia. Mistrz z brązowym medalistą i zdobywcą Pucharu i Superpucharu Polski. Dwa zespoły, które w swoich szeregach mają jakościowych piłkarzy i bezsprzecznie należą do ligowej czołówki. Po meczu Lechii z Piastem można było obiecywać sobie sporo, a emocje podgrzewali też wracający na trybuny kibice. I co? I, drodzy państwo, nic. Pierwsze trzydzieści minut było fatalne. Piast – jeden celny strzał, nic szczególnego. Lechia – w ataku dramat, bez celnego strzału, jedyną inicjatywą były marne dośrodkowania.

BŁYSKI ZE GOMESA I KUCIAKA

Potem coś drgnęło, głównie za sprawą Ze Gomesa, który najpierw spróbował z dalszej odległości, ale słabo, a chwilę później ładnie mierzył pod poprzeczkę, ale Plach nie dał się zaskoczyć. Piast odpowiedział dwoma groźnymi akcjami, które sytuacyjnie obronił Dusan Kuciak. Wydawało się, że w takiej sielskiej atmosferze zakończy się pierwsza połowa, ale Lechia ruszyła z kontrą jak za starych dobrych czasów. Zapoczątkował ją Filip Mladenović, dograł na prawą do Jaroslava Mihalika, który perfekcyjnie obsłużył Flavio Paixao, a Portugalczyk zapakował piłkę do siatki. I byłoby pięknie, gdyby nie fakt, że napastnik uderzył piłkę głową, potem ręką i dopiero wpadła ona do bramki. Gdyby nie VAR, sytuacja była niemożliwa do wychwycenia. Na powtórkach była jednak klarowna. A Mihalik do Flavio może mieć uzasadnione pretensje, bo zmarnowanie takiej okazji to kradzież z asysty. Podsumowując pierwszą połowę – początkowe trzydzieści minut było tragiczne, potem zrobiło się ciekawie i Lechia mogła kończyć ją w naprawdę dobrej sytuacji, ale koncertowo zepsuł to Flavio.

CONRADO ZROBIŁ RÓŻNICĘ

Ale tendencja była już dobra i to na tyle, że gdańszczanie mocno ruszyli od początku drugiej części. Ze Gomes chyba co prawda nie wie, że istnieją inne możliwości rozegrania akcji z lewej strony niż zejście na prawą nogę i strzał, ale nogę ma całkiem nieźle ułożoną i w końcu zacznie wchodzić (byle zdążył do końca sezonu). W 54. minucie trafił w słupek. Później niestety wróciliśmy do powolnego wymieniania podań, ale plus był taki, że inicjatywę miała Lechia. Gospodarze szukali miejsca na skrzydłach, swoją dynamikę wykorzystywać próbowali wprowadzeni Conrado i Kenny Saief. I w końcu to pierwszy z wymienionych zrobił różnicę, który w polu karnym lepiej się ustawił i wpadł w niego Uros Korun. Sędzia Tomasz Kwiatkowski podyktował rzut karny, a Flavio zrobił to, co potrafi najlepiej. Lechia prowadziła 1:0.

DUSAN TO FUNDAMENT

A mógł to być gol na remis, bo niewiele wcześniej oko w oko z Kuciakiem znalazł się Jorge Felix. Kuciak wytrzymał ciśnienie, do końca stał na nogach i zgasił strzał jak wytrawny środkowy bloku. Z resztą Dusanowi należy się kilka zdań więcej, bo w 85. minucie znów pokazał, ile znaczy dla Lechii, „wyciągając” kolejną setkę Piasta. Często na boisku zwraca się uwagę na Łukasza Zwolińskiego, Flavio czy Conrado – i słusznie. Ale nie można zapominać, że fundamentalną postacią tego zespołu jest bramkarz.

SERBSKI WOJOWNIK ODCHODZI

Trzeba też powiedzieć kilka słów o Filipie Mladenoviciu, chociaż pewnie na dłuższe pożegnanie przyjdzie czas. To był jego ostatni mecz w Lechii, obrońca został pięknie pożegnany. Miał swoje wady, miał też kupę zalet i dlatego był jedną z najważniejszych postaci w najlepszym w historii sezonie Lechii. Przede wszystkim był wyrazisty, jak biegł do kontry, to na całego. Jak kłócił się z sędziami i rywalami – to samo. W Gdańsku na pewno zostanie zapamiętany, bo zasłużył.

Wracając do meczu, Piast w ostatnich minutach przeważał, Lechia skupiła się na wybijaniu piłki w stronę Flavio, ale efekt był taki, że gliwiczanie nie stworzyli szczególnie dobrych sytuacji. Raz Saief wystawił piłkę na strzał rywalowi, ale Hateley uderzył wysoko nad poprzeczką. Poza tym, choć goście byli przy piłce, niczego groźnego nie stworzyli, chyba że nazwiemy tak przewrotkę,  po której piłkę „w zęby” złapał Kuciak.

Lechia znów nie zachwyciła, ale zrobiła to, co było najważniejsze, zdobyła trzy punkty. Taką drużynę znamy – konsekwentną, pragmatyczną, grającą na zero z tyłu. Taka drużyna dała Lechii wielkie sukcesy w poprzednim sezonie i kto wie, może w tym znów się uda. Przesłanki, by tak myśleć, na pewno są.

Tymoteusz Kobiela
Tagi: Dusan KuciakekstraklasaLechia Gdańsk

REKLAMA

NAJNOWSZE

Wiadomości

Gościem Radia Gdańsk będzie Paweł Lisowski, starosta słupski

08.30 - Gość Radia Gdańsk Gość: Paweł Lisowski,...

Adrian Kasprzycki
26 maja 2026 - 18:24
(fot. Stocznia Szczecińska „Wulkan")
Trójmiasto

Stocznie z Gdyni i Szczecina razem zbudują okręt dla Marynarki Wojennej. „Już jest następny klient”

Stocznia Wojenna w Gdyni oraz Stocznia Szczecińska „Wulkan”...

Adrian Kasprzycki
26 maja 2026 - 18:19
(fot. Radio Gdańsk/Maria Sowisło)
Kaszuby

To pokłosie ostatnich afer. Grzegorz Domżalski odwołany z funkcji prezesa bytowskiego basenu

Grzegorz Domżalski nie jest już prezesem Kompleksu Basenowo-Rekreacyjnego...

Adrian Kasprzycki
26 maja 2026 - 18:11

ZOBACZ TAKŻE

(Fot. PAP/Adam Warżawa)
Sport

Derby Trójmiasta już tylko na zapleczu Ekstraklasy. Termalica drugim wygranym finiszu rozgrywek

2026-05-26
Sport

Tomáš Bobček wyprzedził… Roberta Lewandowskiego. Słowak w TOP 30 klasyfikacji Złotego Buta

2026-05-25
Zawodnicy Bruk-Bet Termaliki Nieciecza Kamil Zapolnik (L-tył) i bramkarz Adrian Chovan (P) oraz Dominik Biniek (L) z Lechii Gdańsk. Nieciecza, 23.05.2026 r. (fot. PAP/Piotr Polak)
Sport

Komunikat Lechii po spadku: „Wyrażamy stanowczy sprzeciw”

2026-05-24
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • 80 lat Radia Gdańsk
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Polecamy
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.