Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Nie Zieliński, tylko Zielu, nie Lewandowski, tylko Lewy. „To z inicjatywy Paulo Sousy sztab szkoleniowy zwraca się do piłkarzy po pseudonimach” [POSŁUCHAJ]

14 czerwca 2021 05:17
w Sport
A A

Wyjątkowe nastroje i organizacja, atmosfera – wręcz rodzinna. Tajemnice reprezentacji Polski w czasach rozpoczętej pięć miesięcy temu kadencji Paulo Sousy zdradził w rozmowie z Radiem Gdańsk rzecznik prasowy kadry Jakub Kwiatkowski.
Gdy pod koniec kwietnia potwierdziły się obawy, że Dublin i Bilbao nie zorganizują meczów Euro 2020, rzeczywistość Grupy E – w tym reprezentacji Polski – wywrócona została niemalże do góry nogami.

− Pierwsze sygnały dochodziły do nas gdzieś na początku roku, może w lutym, że Dublin i Bilbao mogą mieć pewnego rodzaju problemy – potwierdził do mikrofonu Radia Gdańsk rzecznik prasowy PZPN. − Jednak do momentu oficjalnego potwierdzenia nie zrobiliśmy żadnych ruchów, nie kontaktowaliśmy się z nikim – poinformował Jakub Kwiatkowski.

Posłuchaj rozmowy z Jakubem Kwiatkowskim:

/audio/dok3/kwiatkowski12062021.mp3

− Oczywiście rozmawialiśmy wewnątrz, w PZPN, jakie potencjalne scenariusze możemy rozważyć. Ale dopiero w momencie, w którym te decyzje formalnie zostały podjęte, wsiedliśmy w samochód i przyjechaliśmy do Gdańska. Wiedzieliśmy, że w tej sytuacji – raz, formuły turnieju, ale też dwa, pandemii – nie ma sensu wyjeżdżać z Polski, bo to mogło nam tylko przysporzyć więcej kłopotów, niż pomóc, dodał rzecznik.

GDAŃSK DRUGIM I OSTATNIM WYBOREM

Po potwierdzeniu przez UEFA informacji, że Petersburg i Sewilla formalnie przejmą obowiązki współgospodarzy Euro 2020, sprawy nabrały ekspresowego tempa.

− Bardzo szybko się zorganizowaliśmy i przenieśliśmy bazę spod Dublina do Gdańska. Dla PZPN-u, dla reprezentacji, nie był to żaden kłopot – podkreślił Kwiatkowski.

− Znamy Gdańsk, wielokrotnie byliśmy tutaj na zgrupowaniu. Znamy też hotel Marriott, w którym się zatrzymaliśmy, spełnia on nasze wszystkie oczekiwania i jest wynajęty tylko dla nas – dodał.

Hotel to jedno, stadion – drugie. Nie bez znaczenia okazał się fakt, iż to na stadionie w Gdańsku pod koniec maja rozegrany został finał Ligi Europy.

− Wiedzieliśmy, że UEFA na pewno przypilnuje kwestii murawy, która jest naprawdę fantastyczna – potwierdził rzecznik.

„NIE DRAMATYZUJMY”

Perspektywa rozegrania meczów w fazie grupowej na oddalonych od siebie o prawie 3600 kilometrów stadionach okazała się problematyczna jedynie dla kibiców. Wielu z nich postanowiło bowiem wybrać się na mecze Polaków na Euro albo do Petersburga, albo do słonecznej Sewilli.

− To są rzeczy, na które nie mamy wpływu. Nie dramatyzujmy, bo ani razu nie będziemy lecieli z Petersburga do Sewilli – podkreślił Jakub Kwiatkowski.

− Z Gdańska do Petersburga jest tylko półtorej godziny lotu, więc to nie jest żadna podróż. Z Gdańska do Sewilli polecimy w mniej niż cztery godziny, co też nie jest żadnym kłopotem – dodał.

MAGIK SOUSA

Dobrą atmosferę, zdaniem rzecznika, obecna kadra w dużej części zawdzięcza nowemu selekcjonerowi. To Portugalczyk odpowiadał w pełni za plan zgrupowania, które rozpoczęło się jeszcze w maju w Opalenicy.

− To Paulo Sousa nalegał na to, by w Opalenicy były z piłkarzami rodziny. To, żeby były zorganizowane aktywności – jakiś koncert, spotkania z różnymi ludźmi – to wszystko była inicjatywa ze strony selekcjonera.

− Myślę, że był to strzał w dziesiątkę, bo to faktycznie przełożyło się na poprawę atmosfery w zespole, na zbudowanie atmosfery naprawdę rodzinnej. Od swojego przyjazdu do Polski Paulo Sousa podkreślał, że zależy mu na zbudowaniu właśnie takiej rodzinnej atmosfery i myślę, że mu się to w stu procentach udało – przyznał Kwiatkowski.

ZIELU, LEWY, PIONA

Docenianie wartości rodzinnych, budowanie zespołowych więzi, także poprzez sposób, w jaki trener zwraca się do swoich zawodników – to cechy, poprzez które jeszcze przed pierwszym gwizdkiem Euro 2020 dał się nam poznać Paulo Sousa.

− To, że sztab szkoleniowy zwraca się do piłkarzy po pseudonimach to też jest inicjatywa ze strony Paulo Sousy. Na samym początku pracy poprosił mnie o przygotowanie mu listy zawodników z pseudonimami. Taka lista została mu przygotowana, nawet ze zdjęciami, żeby było mu jeszcze łatwiej – zdradził Kwiatkowski.

Rzecznik drużyny oraz Polskiego Związku Piłki Nożnej podkreślił jednak:

− Paulo Sousa przyszedł tutaj z jasnym zamiarem rozegrania dobrego turnieju, a turniej się dla nas jeszcze nie zaczął – więc dzisiaj za wcześnie jest na to, żeby mówić, że coś się udało, bądź nie udało.

− Najwcześniej będziemy mogli powiedzieć coś w poniedziałek późnym wieczorem, po pierwszym meczu – podkreślił.

KORONAWIRUS (OBY) NIE DLA NAS

Obserwując kolejne pozytywne wyniki testów na COVID-19, które odnotowują drużyny walczące o tytuł mistrza Europy, jednego możemy być pewni: PZPN zrobił wszystko, co zrobić mógł, aby choć ten problem nie spędzał reprezentacji Polski snu z powiek.

− Zaszczepiło się w sumie 19 zawodników, więc można powiedzieć, że bardzo dużo. Mamy nadzieję, że nam to pomoże. Widzimy, że w Hiszpanii czy w Szwecji są już pozytywne wyniki testów na koronawirusa. My mieliśmy już dwukrotnie robione testy PCR, wszystkie wyniki były negatywne – poinformował rzecznik.

Testy w kierunku obecności koronawirusa podopieczni Paulo Sousy przechodzą co cztery dni. − Kolejny będzie we wtorek wieczorem, po naszym powrocie do Polski – potwierdził Kwiatkowski.

A wcześniej: mecz Polska – Słowacja, już w poniedziałek o godzinie 18:00 na Gazprom Arenie w Petersburgu.

Anita Kobylińska
Tagi: Mistrzostwa Europypiłka nożna

REKLAMA

NAJNOWSZE

Gryf Słupsk kontra Arka Gdynia. Słupsk, 15.04.2026 r. (fot. Radio Gdańsk/Przemysław Woś)
Słupsk

Odrodzenie Gryfa Słupsk. Trzecie zwycięstwo z rzędu i cenny triumf nad rezerwami Arki

Słupszczanie odnoszą trzecie zwycięstwo z rzędu. W zaległym...

Piotr Puchalski
15 kwietnia 2026 - 21:06
(fot. Radio Gdańsk/Tymon Nieśmiałek)
Trójmiasto

Dwa lata po wyborach samorządowych: władze Gdańska mówią o sukcesach, opozycja krytykuje

Skuteczność w pozyskiwaniu środków zewnętrznych oraz tegoroczny program...

Adrian Kasprzycki
15 kwietnia 2026 - 19:53
(fot. Radio Gdańsk/Tymon Nieśmiałek)
Trójmiasto

Kongres Local Trends w Sopocie. „Najlepiej się uczyć na czyichś błędach, bo każdy je popełnia”

Transformacja gospodarcza regionów, zapobieganie różnicom pomiędzy metropoliami a...

Adrian Kasprzycki
15 kwietnia 2026 - 18:49

ZOBACZ TAKŻE

(Fot PAP/Adam Warżawa)
Sport

Druga z rzędu porażka Polek. Irlandki obnażyły defensywne błędy biało-czerwonych

2026-04-14
(Fot. LZS Styna Godziszewo/Facebook)
Sport

Styna Godziszewo chce rozwijać piłkarskie talenty. Już dziś ma obiecującego napastnika [POSŁUCHAJ]

2026-04-11
(Fot. PAP/Marian Zubrzycki)
Sport

Grecka Zorba w polu karnym Lechii. Biało-zieloni zgubili kroki

2026-04-10
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • 80 lat Radia Gdańsk
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Polecamy
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.