Tylko zwycięstwo w spotkaniu z Arabią Saudyjską. Argentyna w meczu o wszystko z Meksykiem

(Fot. EPA/Mohamed Messara)

Przed nami drugie spotkanie biało-czerwonych na mundialu. Ich rywalem będą reprezentanci Arabii Saudyjskiej, którzy w poprzednim meczu sprawili wielką niespodziankę, pokonując Argentynę. Ekipa Leo Messiego będzie teraz walczyć o wszystko z Meksykiem.

Po bardzo przeciętnym meczu z Meksykiem czas się obudzić. Spotkanie z Arabią Saudyjską będzie tym kluczowym, w którym kadra Czesława Michniewicza musi pokazać, że przyjechaliśmy do Kataru, aby wyjść z grupy. Kolejny remis bardzo by nam to utrudnił, więc musimy w tym spotkaniu pewnie zawalczyć o pełną pulę. Arabia Saudyjska po zwycięstwie nad Argentyńczykami wydaje się dużo groźniejsza, niż zakładaliśmy przed mundialem, należy jednak pamiętać, że mamy zawodników grających w najlepszych europejskich klubach i to my powinniśmy narzucać w tym spotkaniu tempo gry. Na korzyść reprezentacji Polski działa fakt, że Saudyjczycy zagrają w osłabieniu. W ich kadrze zabraknie ciężko kontuzjowanego w ostatnim spotkaniu Yassera Al Shahraniego, który jest ostoją defensywy naszych sobotnich rywali.

Mecz otwarcia, mecz o wszystko i… mecz o honor? Dotychczas w ten sposób opisywano udział w mistrzostwach świata reprezentacji Polski, jednak w Katarze może dotyczyć to Argentyny, która w meczu otwarcia musiała uznać wyższość Arabii Saudyjskiej. Mecz z Meksykiem, będzie tym „o wszystko”, a w przypadku porażki, z Polską zagrają już tylko o honor. Nie można jednak zapominać, że przypadki się zdarzają, a Argentyńczycy wcale nie muszą być tak słabi, jak nam się to może po pierwszym meczu wydawać. Ekipa z Ameryki Południowej zagrała solidną pierwszą połowę, co pokazuje, że nie zapomnieli, jak się gra w piłkę. Lionel Messi zrobi wszystko, aby godnie pożegnać się z mistrzostwami świata, a te w Katarze, są najprawdopodobniej jego ostatnimi. Argentyna ma więc podwójną motywację i będzie chciała pożegnać swoją legendę, jak należy.

Mistrzowie świata kontra brązowi medaliści ostatnich mistrzostw Europy. Francja kontra Dania brzmi jak przepis na wspaniałą futbolową ucztę, jednak wcale tak nie musi być. Duńczycy bardzo zawiedli w pierwszym meczu przeciw Tunezji, której nie byli w stanie strzelić nawet gola, a mecz ten zakończył się bezbramkowym remisem. Forma Francuzów przed pierwszym meczem stała pod znakiem zapytania. Musieli poradzić sobie z kadrowymi brakami w postaci absencji Paula Pogby, N’Golo Kante oraz Karima Benzemy. Egzamin zaliczyli i pewnie pokonali Australię, dzięki czemu w meczu z Danią będą faworytem. Zwycięstwo da im również pewny awans, dzięki czemu przerwaliby niechlubną passę obrońców tytułu podczas mistrzostw świata, którzy przez ostatnie lata nie wychodzili z grupy.

Mało osób spoza Australii i Tunezji wyczekuje ich spotkania, jednak może ono być ciekawsze, niż się spodziewamy. Tunezyjczycy byliby w całkiem komfortowej sytuacji w przypadku wygranej i mogliby wtedy powalczyć o wyjście z grupy, co w przypadku bycia w grupie z Danią oraz Francją, byłoby niemałą sensacją. Australia zaskoczyła w ostatnim spotkaniu, gdy wyszła jako pierwsza na prowadzenie, grając z Francuzami, jednak ostatecznie nie udźwignęli presji i dali sobie strzelić aż cztery gole. Obie drużyny powinny w tym spotkaniu grać w otwarte karty, a to zapewniłoby kibicom całkiem przyjemne widowisko.

GRUPA C

Polska – Arabia Saudyjska (14:00)
Argentyna – Meksyk (20:00)

GRUPA D

Tunezja – Australia (11:00)
Francja – Dania (17:00)

jk

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj