Gedania 1922 Gdańsk na dwie kolejki przed końcem sezonu pomorskiej IV-ligi zapewniła sobie bezpośredni awans do III ligi. Zespół na przestrzeni całego roku okazał się bezkonkurencyjny, grał ofensywnie i może już świętować. Rozmawiamy z trenerem Dariuszem Stasiukiem, który w klubie najpierw sprawdził się w pracy z juniorami, a od dłuższego czasu obdarzony jest zaufaniem, prowadząc pierwszą drużynę.
Awans, przypieczętowany w meczu z Powiślem Dzierzgoń, zakończył okres presji, którą zespół narzucił sobie sam. Gedania od początku sezonu dominowała, a runda jesienna bez porażki sprawiła, że całe pomorskie środowisko piłkarskie upatrywało w nich głównego kandydata do promocji. – Zimą słyszałem: teraz się okaże, czy ten młody zespół wytrzyma presję – wspomina Dariusz Stasiuk. – Kiedy masz dużą przewagę punktową, czujesz, że po prostu musisz. To nie było paraliżujące, raczej nas napędzało, ale moment, w którym awans stał się faktem, przyniósł ogromną ulgę – przyznał Dariusz Stasiuk.
Gedania w mijającym sezonie była maszyną do strzelania goli. Średnia ponad trzech bramek na mecz to wynik, którego nie da się osiągnąć przypadkiem. To efekt postawienia na rozwój indywidualny i odważną grę do przodu. – Strzelenie ponad 100 bramek w lidze to wyznacznik naszej jakości jako zespołu. Nie byliśmy uzależnieni od jednej osoby, tworzyliśmy kolektyw, który w ofensywie funkcjonował bardzo dobrze – ocenia trener.
Z trenerem Stasiukiem rozmawialiśmy w audycji Szatnia FM. Posłuchaj całej rozmowy z trenerem Dariuszem Stasiukiem:
Paweł Kątnik








