W ramach ósmej kolejki piłkarskiej pierwszej ligi Arka Gdynia mierzyła się na wyjeździe z Wartą Poznań. Żółto-niebiescy liczyli na zakończenie dwumeczowej serii bez wygranej w lidze. Boiskowa rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Zespół Marka Jarolima przegrał z beniaminkiem pierwszej ligi 0:3 po golach Antoniego Młynarczyka, Kacpra Szymanka i Aleksandra Wołczka.
Arkowcy przystąpili do spotkania z Wartą w mocno odmienionym składzie. Trener Marek Jarolim ponownie postawił w bramce na Jędrzeja Grobelnego. Miejsce pauzującego za kartki Serafina Szoty zajął Javi Dominguez. Czeski szkoleniowiec zrezygnował również z duetu pomocników Lewkot – Kun. W ich miejsce od pierwszej minuty zagrali Maciej Ambrosiewicz i Eljan Demirović. Zmian nie brakowało również w ataku. Na ławce rezerwowych mecz rozpoczął kapitan zespołu Vladislavs Gutkovskis, którego zastąpił Elmedin Rama. Na „dziesiątce” zamiast Filipa Walusia zagrał Bartłomiej Pawłowski.
PECHOWA STRATA
Decyzje personalne nie przyniosły oczekiwanych efektów. W pierwszej połowie Arka nie stwarzała pod bramką Warty większego zagrożenia. Gdynianie próbowali zakładać pressing, jednak bez zadowalających efektów. Po dobrym początku spotkania, w 41. minucie Eljan Demirović stracił piłkę na rzecz Jana Niedzielskiego. Zawodnik Warty odnalazł w polu karnym Antoniego Młynarczyka, który po otrzymaniu podania otworzył wynik meczu.
DRUGA POŁOWA
Po zmianie stron trener Jarolim zdecydował się na powrót do ustawienia wyjściowego. Zaraz po przerwie na placu gry pojawili się Filip Waluś i Natan Dzięgielewski. Z upływem czasu do gry włączeni zostali również Vladislavs Gutkovskis oraz Dominik Kun. Roszady nie przyniosły oczekiwanego rezultatu i trener Jarolim miał coraz więcej powodów do refleksji.
Jeszcze więcej zmartwień żółto-niebieskim dostarczył Kacper Szymanek, który po dynamicznej akcji lewą stroną i mocnym uderzeniu zza pola karnego podwoił prowadzenie Warty Poznań. Ostateczny, nokautujący cios zadał Arce w doliczonym czasie gry Aleksander Wołczek, który po indywidualnej akcji w polu karnym mocnym strzałem pokonał Grobelnego.
Gdynianie staną przed szansą na zakończenie pechowej serii już 20 września. Arkowcy zagrają wówczas na wyjeździe z Pogonią Siedlce.
Karol Pius/puch








