Nietypowy wandal na Obwodnicy Trójmiasta. Na początku tygodnia, między Szadółkami a Kowalami, ktoś rozebrał bariery ochronne. Jak się okazało, nie po to, żeby je ukraść. Jak mówi Piotr Michalski z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ktoś ściął jedną z podpór i zdemontował barierę, którą potem położył w rowie. Obok leżały podkłady kolejowe, które miały pomóc w wyjeździe. Na trawniku i sąsiedniej skarpie zostały ślady opon samochodu osobowego. Drogowcy szybko naprawili barierę, bo tak rozebrana była dużym zagrożeniem dla bezpieczeństwa. Naprawa barier kosztowała 150 złotych.
Remont dawnej portierni stoczniowej w Gdańsku potrwa do końca sierpinia
Portiernia to „niemy świadek” najnowszej historii Polski, który...







