Nietypowy wandal na Obwodnicy Trójmiasta. Na początku tygodnia, między Szadółkami a Kowalami, ktoś rozebrał bariery ochronne. Jak się okazało, nie po to, żeby je ukraść. Jak mówi Piotr Michalski z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ktoś ściął jedną z podpór i zdemontował barierę, którą potem położył w rowie. Obok leżały podkłady kolejowe, które miały pomóc w wyjeździe. Na trawniku i sąsiedniej skarpie zostały ślady opon samochodu osobowego. Drogowcy szybko naprawili barierę, bo tak rozebrana była dużym zagrożeniem dla bezpieczeństwa. Naprawa barier kosztowała 150 złotych.
Bechtel przejął teren pod elektrownię jądrową
Ponad 300-hektarowy teren pod przyszły plac budowy pierwszej...







