Strażacy ugasili pożar lasu w Sycowej Hucie koło Kościerzyny. Sytuacja była bardzo groźna, bo ogień błyskawicznie rozprzestrzeniał się i zajął dwa samochody. Peugeot i skoda spłonęły doszczętnie. Właściciele samochodów, którzy przyjechali na Kaszuby na weekendowy wypoczynek podejrzewają, że ktoś celowo położył ogień. – Naszym zdaniem po prostu ktoś zatarł ślady prawdopodobnie, po tym jak ukradł nam wszystkie rzeczy i dokumenty z samochodów. Idąc nad wodę telefony i wszystkie rzeczy zostawiliśmy w samochodzie. Jak koledzy wrócili po materace, zauważyli dwóch osiłków, którzy przyglądali się naszym autom. Może to byli podpalacze?, powiedział właściciel jednego ze spalonych aut.
– Bardzo silny wiatr, który dziś wieje powodował to, że ogień szybko się przenosił i zagrażał większym terenom leśnym. Podejrzewamy, że przyczyną pożaru mogło być ognisko, które było rozpalone przez osoby postronne, które pozostawiły pojazdy w lesie, dodał młodszy kapitan Rafał Duzowski ze straży pożarnej w Kościerzynie.
Dokładną przyczynę pożaru ustali biegły. W pomorskich lasach obowiązuje trzeci, najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. Leśnicy i strażacy apelują o szczególną ostrożność podczas wypoczynku w lesie.








