Na 5 lat może trafić do więzienia mieszkanka Gdyni, która pijana urodziła dziecko, w szóstym miesiącu ciąży. Dziewczynka przyszła na świat w domu, w nocy z wtorku na środę. Biegli orzekną, czy odpowie, jak za uszkodzenie człowieka, czy płodu. Stan dziecka był bardzo ciężki, trafiło do szpitala. O tym, że matka jest pijana, policję poinformowali lekarze. Badanie alkotestem wykazało u niej 2 promile alkoholu. Po opuszczeniu szpitala kobieta została zatrzymana przez policję i doprowadzona do prokuratury, gdzie usłyszała zarzut narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia osoby, nad którą powinna sprawować opiekę. Dziecko zostało odebrane kobiecie.
To już drugi taki przypadek w tej rodzinie. Jak tłumaczy Adam Gruźlewski z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni, w czerwcu odebrano 34-latce siedmiomiesięcznego syna, ponieważ także była była pijana, kiedy się nim opiekowała.
***AKTUALIZACJA***
Dziecko, które urodziła pijana kobieta może nigdy nie być w pełni zdrowe, ale nie wiadomo, czy jego matka za to odpowie. Od opinii biegłych zależy, czy 34-letnia mieszkanka Gdyni stanie przed sądem.
Wcześniak także miał alkohol w organizmie, który – jak wynika z nieoficjalnych informacji – spowodował nieodwracalne zmiany w mózgu. Kobieta usłyszała już zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Za to grozi 5 lat więzienia, jednak, jak powiedziała Radiu Gdańsk Prokurator Rejonowy w Gdyni Małgorzata Goebel – może się okazać, że postępowanie zostanie umorzone. Przepis mówi, że kobieta nie może odpowiadać karnie za uszkodzenie płodu.
– Teraz biegli muszą orzec, czy kobieta wyrządziła szkodę płodowi czy też człowiekowi, dodaje prokurator. I od tej opinii zależeć będą dalsze losy 34-latki.







