Gdynianin próbował przemycić ze Szwecji części samochodowe. Wpadł na granicy

Blisko półtorej tony odpadów w postaci zużytych akumulatorów, chłodnic i innych części samochodowych próbował przywieźć ze Szwecji do Polski 44-letni gdynianin. Skontrolowali go w czwartek funkcjonariusze gdańskiej Straży Granicznej.


Mężczyzna został w południe zatrzymany do kontroli drogowej chwilę po tym, jak zjechał z promu przybyłego ze Szwecji. W kierowanym przez niego dostawczym volkswagenie strażnicy graniczni zauważyli przykryte rzeczami akumulatory i inne zużyte części samochodowe, postanowili więc dokładniej sprawdzić ładunek.

 

AKUMULATORY, CHŁODNICE, FELGI

Okazało się, że 44-latek wiózł łącznie 128 akumulatorów, 8 chłodnic samochodowych, felgi, kilkadziesiąt zniszczonych tarcz hamulcowych, zużyte części samochodowe i inne metalowe elementy o łącznej wadze prawie półtorej tony. Według oświadczenia mężczyzny, wszystko miało trafić na jedno z gdyńskich złomowisk.

Kierowca nie miał żadnego zezwolenia na przywóz odpadów, dlatego został zatrzymany i po wykonaniu czynności procesowych zwolniony. Złom został zabezpieczony przez funkcjonariuszy z gdańskiej Placówki Straży Granicznej, o zdarzeniu poinformowano też Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Gdańsku.

Za przywóz odpadów z zagranicy wbrew przepisom kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Anna Moczydłowska

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj