Skarszewskie wodociągi bezprawnie obciążały odbiorców dodatkowymi opłatami? Sprawę bada prokuratura

Skarszewskie wodociągi przez ponad pięć lat miały bezprawnie obciążać swoich nowych odbiorców opłatą za wydanie warunków technicznych. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Starogardzie Gdańskim.

W związku ze sprawą dwóm byłym prezesom spółki postawiono zarzuty niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień. Problem dotyczy 278 odbiorców, od których pobrano łącznie około 14 tys. złotych. – Po zakończeniu prokuratorskiego postępowania możemy otrzymać nakaz zwrotu bezprawnie pobranych środków. Jeśli tak się nie stanie, każdy będzie mógł dochodzić swoich praw z powództwa cywilnego z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia się przez spółkę – tłumaczy Małgorzata Gruchała, obecna prezes Gminnych Wodociągów i Kanalizacji w Skarszewach.

WIĘCEJ NIEPRAWIDŁOWOŚCI 

W Skarszewach opłatę za wydanie warunków technicznych podczas przyłączania do sieci przestano pobierać w lutym 2016 roku. Prezes skarszewskich wodociągów zwraca uwagę na fakt, że do niedawna pobieranie takiej opłaty było standardową praktyką w spółkach wodociągowych. – Wydawaniem opinii zajmują się specjaliści z odpowiednimi uprawnieniami, którzy zapoznają się z dokumentacją techniczną. Ktoś musi im za tę pracę zapłacić. Spółki ponoszą koszty, których nie można przenieść na klienta, bo nie miałoby to podstawy prawnej – mówi Małgorzata Gruchała.

PROBLEMY Z PRZEPOMPOWNIĄ ŚCIEKÓW

Śledczy dopatrzyli się też nieprawidłowości, do których miało dojść w 2015 roku podczas budowy przepompowni ścieków w Skarszewach. Zarzut przekroczenia uprawnień usłyszał Błażej B., ówczesny prezes Gminnych Wodociągów i Kanalizacji. – Wyraził on zgodę na obciążenie gminnych wodociągów fakturami przez podwykonawcę, co było niezgodne z umową. Mężczyzna działał w ten sposób na szkodę interesu publicznego oraz na szkodę Gminnych Wodociągów i Kanalizacji w Skarszewach – poinformowała Radio Gdańsk prokurator Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Chodzi o faktury na kwotę ponad 33 tys. złotych. Byłemu prezesowi grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Wojciech Stobba 

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj