Kierujący pojazdami Gdańskich Autobusów i Tramwajów prowadzą akcję protestacyjną. Powodem są wyśrubowane rozkłady jazdy autobusów i tramwajów w Gdańsku, za które odpowiada ZTM. Pracownicy nie mają czasu na odpoczynek.
W spółce miejskiej GAiT trwa akcja protestacyjna. Kierujący autobusami i tramwajami podczas jazdy nie łamią przepisów, co uniemożliwia w praktyce jazdę zgodnie z rozkładem zatwierdzonym przez Zarząd Transportu Miejskiego w Gdańsku.
W 2016 r. związkowcy z GAIT wynegocjowali porozumienie z wiceprezydentem Gdańska Piotrem Grzelakiem i dyrektorem ZTM Jerzym Dobaczewskim (zwolnionym na początku tego roku) oraz zarządem GAiT w sprawie urealnienia rozkładu jazdy pojazdów komunikacji miejskiej. Przez niespełna trzy lata niewiele się zmieniło.
– Kierowcy nie łamią przepisów. Jadą tak, by pokazać władzom ZTM, że opracowane rozkłady są nierealne – mówi Stanisław Stencel, szef związków zawodowych w GAIT.
Pracownicy przekonują, że największe opóźnienia pojazdy mają podczas przejazdu przez Wały Jagiellońskie. Tam tramwaje spóźniają się nawet o 10 minut.
Na razie nie ma mowy o zaostrzeniu akcji protestacyjnej. Kierujący pojazdami z GAiT czekają na reakcję ZTM.
Maciej Naskręt







