Sterta starych ubrań, kilka maszyn do szycia, niezliczone metry nici i dużo chęci. Tyle wystarczyło, aby pomóc gdyńskiemu schronisku dla zwierząt „Ciapkowo”

W sobotę w Przystani Sąsiedzkiej Lipowa 15 na Fikakowie prawie 100 osób wzięło udział w maratonie szycia legowisk dla zwierzaków. W planie było przygotowanie kilku kojców, ale ostatecznie udało się ich uszyć aż 60. Nowe, miękkie legowiska właśnie trafiły do schroniska.

– Głównym założeniem akcji była pomoc zwierzakom ze schroniska w formule zero-waste, czyli niemarnowania. W Przystani na Fikakowie jest specjalna szafa, do której mieszkańcy przynoszą niepotrzebne ubrania. Te, na które nie było od dłuższego czasu chętnych, wykorzystaliśmy do uszycia legowisk – mówi Elżbieta Konieczna, pomysłodawczyni akcji.

WIELKIE ZAINTERESOWANIE

– Przyznam, że zainteresowanie udziałem przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Szacuję, że w maratonie szycia udział wzięło w sumie nawet sto osób. Było niemal jak w fabryce – dodała pomysłodawczyni.

We wtorek legowiska trafiły do „Ciapkowa” i od razu część z nich rozdysponowano wśród zwierzaków.

– Dostaliśmy materace obszyte fajnymi, cieplutkimi materiałami, a do tego kojce w różnych rozmiarach. Część umieściliśmy już w boksach z kotami i widać było, że zwierzakom się spodobały, szybko się do nich przeniosły – mówi Anna Elgert z „Ciapkowa”.  – To dla nas bardzo duże wsparcie. Są to bowiem elementy wyposażenia, których nigdy za wiele.

W gdyńskim schronisku przebywa w tej chwili około 180 psów i niewiele mniej kotów. Organizatorzy maratonu szycia legowisk zapowiedzieli, że akcja będzie miała swoją kontynuację.

 

Co mają do powiedzenia o akcji jej organizatorzy? Posłuchajcie:

 

 

Marcin Lange/ak

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj