Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Jak wygląda koronawirus? Badaczka UG: „Da się zobaczyć go na różne sposoby, ale nie w kolorze”

26 września 2020 12:04
w Wiadomości
A A

Koronawirusy są tak małe, że fizycznie niemożliwe jest, by powiedzieć, jakiego są koloru. Mimo to kształt tych wirusów i ich strukturę można obserwować dzięki mikroskopii elektronowej. A efekty ich działania – w hodowlach komórkowych – mówi PAP wirusolog prof. Krystyna Bieńkowska-Szewczyk.


Żyjemy w kulturze, w której obraz odgrywa ogromne znaczenie. W związku z tym mediach nieustannie napotykamy grafiki koronawirusa SARS-CoV-2, na których widać okrągłe piłeczki najeżone kolorowymi kolcami. Czy te wizualizacje są zgodne z tym, co naprawdę wiemy o wyglądzie koronawirusa – tłumaczy wirusolog prof. Krystyna Bieńkowska-Szewczyk z Uniwersytetu Gdańskiego.

NAZWA NIE JEST PRZYPADKOWA

Jak zaznacza naukowiec, takie wizualizacje – choć niektóre są dziełem grafików 3D – bazują na tym, co rzeczywiście wiemy o strukturze koronawirusa. Kształt SARS-CoV-2 – okrągła struktura z kolcami – w ogólnym zarysie jest zgodna z wynikami obserwacji mikroskopowych.

– Dzięki obrazom spod mikroskopów elektronowych wiemy, że elementem struktury koronawirusa jest charakterystyczną korona, przypominająca świetlistą otoczkę widoczną w trakcie zaćmienia Słońca – mówi wirusolog z UG. Tak więc nazwa patogenu nie jest przypadkowa. – Tę koronę tworzą wystające cząsteczki na powierzchni wirusa – to tzw. białka kolca – spike. To białko wchodzi w interakcję z komórką gospodarza i służy dla niego jako klucz – tłumaczy prof. Krystyna Bieńkowska-Szewczyk.

UMOWNE KOLORY

Dodaje jednak, że w ilustracjach koronawirusów, z którymi się spotykamy, nie wszystko powinniśmy traktować dosłownie. W takich rysunkach jako umowne należy traktować choćby kolory patogenów.

– Obrazy uzyskane z mikroskopu elektronowego są czarno-białe – zwraca uwagę rozmówczyni PAP. Przy czym czerń nie oznacza, że dana struktura światło pochłania, a biel – że je odbija. W mikroskopie elektronowym bowiem w stronę badanego obiektu wysyła się nie wiązkę światła, ale elektronów. To one więc padając na określony obiekt albo przez niego przechodzą, albo się od niego odbijają. I tak np. w klasycznej mikroskopii elektronowej obiekty pokrywa się solą metali ciężkich, które dają kontrast dla obrazu. Trudno więc tu mówić o kolorach próbki.

– Koronawirusy są za małe, by zobaczyć je pod mikroskopem optycznym. Tam daje się oglądać tylko obiekty większe, jak np. bakterie czy komórki – mówi prof. Krystyna Bieńkowska-Szewczyk. Dodaje, że jedynymi wirusami, które pod mikroskopem świetlnym widać, są największe z wirusów – wirusy ospy prawdziwej osiągające 300 nm wielkości. Tymczasem rozmiary koronawirusa to 100-150 nm (100 nm to 10 tys. razy mniej niż ma 1 mm). To zaś już jest rozmiar, z którym mikroskop optyczny sobie nie poradzi.

Wszelkie grafiki, które przedstawiają kolorowe koronawirusy (zwykle są tam elementy czerwieni lub fioletu), musimy więc traktować jako umowne. Również i w zdjęciach z mikroskopu elektronowego kolor dodawany jest jako element obróbki zdjęcia – aby obraz był przyjemniejszy dla oka, lub by ułatwić odbiorcom odróżnienie różnych struktur koronawirusa czy wyłowienie go z tła.

SPRAWDŹCIE WŁASNYM OKIEM

Wirusolog tłumaczy, że techniki obrazowania nanoobiektów ciągle się rozwijają. – Krystalografia rentgenowska, mikroskopia elektronowa, kriomikroskopia, to techniki, które nas przybliżają do uwidocznienia realnych struktur wirusowych – mówi.

Ale to nie jedyne sposoby, aby eksperymentalnie przekonać się, że koronawirus istnieje.

– Dowody na istnienie wirusów można też zobaczyć gołym okiem – w hodowlach wirusów – tłumaczy badaczka. Wirus może być namnażany jedynie wewnątrz żywej komórki gospodarza. – Tak jak program, który dopiero w komputerze zyskuje możliwość działania, tak samo wirus dopiero po wejściu do żywej komórki konkretnego typu może być namnażany – opisuje wirusolog.

Naukowcy więc hodują w płaskich naczynkach komórki, które są właściwymi gospodarzami dla danego wirusa. Jeśli doda się do takiej jednowarstwowej hodowli preparat z wirusem, można zobaczyć, że komórki zmieniają kształt – mogą robić się okrągłe, odczepiają od podłoża, a nawet degradują i znikają.

 

– Tam, gdzie wirus zniszczył komórki, robi się dziura w warstwie komórek . Nazywamy ją łysinką. Można to zobaczyć nawet gołym okiem – mówi. I dodaje, że w ten sposób może nie widzimy samego wirusa, ale skutki jego działania.

METODY OBRAZOWANIA

Prof. Krystyna Bieńkowska-Szewczyk opowiada, że jej zespół wykorzystuje te różne metody obrazowania do pracy z wieloma wirusami – np. WZW C, Ziki czy grypy, ale jeszcze nie z koronawirusem. 

– Do pracy z koronawirusem ludzkim musimy przeprowadzić modyfikacje laboratorium, bo to wirus roznoszący się drogą powietrzną. Aby móc pracować z takim patogenem, laboratorium i wszyscy pracownicy muszą być odpowiednio zabezpieczeni, aby nie wynieść wirusa z laboratorium – tłumaczy.

Dodaje, że to, jak wyglądają koronawirusy, pokazują naukowcy w publikacjach z całego świata.

– Choć koronawirusy są malutkie, to jesteśmy je w stanie zobaczyć i to na wiele sposobów. Uzyskuje się przy tym coraz lepszą rozdzielczość. Przy pomocy współczesnych technologii mamy możliwość coraz doskonalszego odtwarzania struktury cząstki wirusowej – podsumowuje badaczka.

 
PAP/ako
Tagi: COVID-19

REKLAMA

NAJNOWSZE

fot. Radio Gdańsk
Sport

Decka znowu odwróciła mecz i pozostaje w grze. Niesamowity Kuźkow

Nieprawdopodobny przebieg miał 4. mecz serii Decka Pelplin...

Paweł Kątnik
27 kwietnia 2026 - 02:09
Zdjęcie archiwalne. Akcja "Koty na wypadzie" Schroniska dla bezdomnych zwierząt "Promyk" (fot. Anna Rezulak / KFP)
Trójmiasto

Za prawie 13 mln zł powstanie Dom Gdańskiego Kota. Inwestycja w dobrostan zwierząt

To ważny krok dla zwierząt ze schroniska „Promyk”....

Piotr Puchalski
26 kwietnia 2026 - 21:21
(fot. Radio Gdańsk/Piotr Puchalski)
Wiadomości

Lady Killer z premierą w Radiu Gdańsk. Rockowa energia na naszej antenie [FILM]

Grupa Lady Killer wystąpiła w Studiu im. Janusza...

Martyna Krawcewicz
26 kwietnia 2026 - 19:00

ZOBACZ TAKŻE

(fot. Radio Gdańsk/Mateusz Czerwiński)
Kociewie

Już nie wstrzymanie, jednak wciąż ograniczenie. Restrykcje dot. odwiedzin w Kociewskim Centrum Zdrowia

2026-02-26
Zdjęcie ilustracyjne (fot. Pixabay)
Trójmiasto

Naukowcy z UG badają wpływ COVID-19 na mózg. Szukają osób, które nie były zarażone

2025-03-05
Obecnie panujące warianty COVID-19 - JN.1 oraz KP.3 - mają typowe objawy grypowe, jak bóle stawów, osłabienie, czasami bóle brzucha, biegunka i wymioty (fot. Pixabay)
Kaszuby

Na Pomorzu rośnie liczba zakażeń koronawirusem. Wyjaśniamy, czy są powody do niepokoju

2024-10-06
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • 80 lat Radia Gdańsk
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Polecamy
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.