„Alicja i żabka” Olgi Bołądź najlepszym filmem krótkometrażowym 45. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych

Film „Alicja i żabka” Olgi Bołądź otrzymał w piątek podczas 45. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych Nagrodę im. Lucjana Bokińca dla najlepszego filmu krótkometrażowego. W konkursie filmów mikrobudżetowych wyróżniono aktorkę Sandrę Drzymalską i autora zdjęć Michała Pukowca. Laureatów obu konkursów, a także zwycięzców nagród pozaregulaminowych w konkursie głównym, ogłoszono podczas Młodej Gali, transmitowanej w mediach społecznościowych FPFF. W tym roku z uwagi na sytuację epidemiczną i obostrzenia zarówno jurorzy, jak i nagrodzeni nagrali klipy wideo z przemowami, które odtwarzano podczas uroczystości.

 

Spośród 27 produkcji zgłoszonych do konkursu filmów krótkometrażowych najlepsza okazała się „Alicja i żabka” Olgi Bołądź. Jury w składzie: producentka Aneta Hickinbotham (przewodnicząca), scenarzysta Jarosław Sokół i reżyser Jagoda Szelc doceniło ją Nagrodą im. Lucjana Bokińca za „przedstawienie w baśniowej formie procesu przejścia z czasu dzieciństwa w dorosłość i pokazanie, że aby stać się dorosłym, trzeba pozwolić sobie być dzieckiem”.

Nagroda specjalna w tym konkursie trafiła do reżyser Darii Kasperek za „Równonoc”. Wyróżnienie przypadło filmowi „Dalej jest dzień” Damiana Kocura. Nagrodę firmy Heliograf za najlepsze zdjęcia przyznano Konradowi Blochowi za „Sukienkę” w reż. Tadeusza Łysiaka.

W konkursie filmów mikrobudżetowych – w którym startowało sześć produkcji – jury pod przewodnictwem Filipa Bajona wyróżniło aktorkę Sandrę Drzymalską za „wyjątkowo ciekawe” portrety młodych bohaterek pokazanych w filmach „Ostatni Komers” Dawida Nickela i „Każdy ma swoje lato” Tomasza Jurkiewicza. Wyróżnienie otrzymał także Michał Pukowiec, autor zdjęć do filmu „Ostatni Komers”, za „dostosowanie formy zdjęć do zbiorowego portretu mikrospołeczności”. „Ostatni Komers” zdobył także Nagrodę Jury Młodych.

NAGRODY POZAREGULAMINOWE

Podczas uroczystości ogłoszono także laureatów nagród pozaregulaminowych, przyznawanych przez sponsorów i partnerów festiwalu. Nagrody Sieci Kin Studyjnych i Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych „Don Kichot” powędrowały do „Amatorów” Iwony Siekierzyńskiej. „Dzięki bohaterom, którzy rzadko goszczą na ekranie, film spowoduje przemianę w widzu, zmianę postrzegania osób z niepełnosprawnościami. Otworzy nową płaszczyznę porozumienia. Film, który na nowo opisze definicję aktorstwa, zrzuca maski bez patosu, ckliwości i sentymentalizmu, ale z poczuciem humoru i szczerością” – napisano w uzasadnieniu werdyktu.

Dwie statuetki – Odkrycie Onetu i Kryształową Gwiazdę Elle – otrzymała Magdalena Koleśnik za „brawurową, magnetyczną rolę” w filmie „Sweat” Magnusa von Horna. „Opowiedzenie historii Sylwii, bohaterki filmu, było moim wielkim marzeniem. Moim wielkim marzeniem było opowiedzieć o kobiecie, która na swoich mediach społecznościowych nie chce oszukiwać, że jej życie jest pasmem niekończących się sukcesów, że każdy jej dzień jest szczęśliwy, tylko ma odwagę i chce dzielić się z innymi tym, że również jest słaba, smutna, pogubiona, czasem niekochana czy zrozpaczona. Nie boi się tego, żeby powiedzieć, że czasem jest zwyczajnie beznadziejna, bo beznadziejni ludzie są najpiękniejsi” – zaznaczyła aktorka.

„MAM NADZIEJĘ, ŻE TO PRAWDA”

Agata Kulesza została laureatką Nagrody Festiwali i Przeglądów Filmu Polskiego za Granicą za kreacje w czterech obrazach nominowanych do Złotych Lwów: „25 latach niewinności”, „Sali samobójców. Hejterze”, „Magnezji” i „Śniegu już nigdy nie będzie”. „Są takie dziwne czasy, że dziękuję tutaj, siedząc na kanapie, a nie będąc z wami. Żałuję i mam nadzieję, że się spotkamy. To jest tak dziwne, że czuję się trochę jak mała dziewczynka, która sobie wymyśliła w domu, że dostała nagrodę i ćwiczy przemowę, ale mam nadzieję, że to prawda” – powiedziała Kulesza w zaprezentowanym klipie video.

Złotym Kangurem uhonorowano Piotra Domalewskiego za film „Jak najdalej stąd”. „Słyszałem, że z tą nagrodą wiąże się podróż do Australii, a ja nigdy nie byłem na wakacjach. Podobnie jak bohaterka mojego filmu uważam się za podróżnika na razie tylko teoretycznie, ale tym razem chyba nie mam już wyjścia, więc będę jechał. Dziękuję państwu” – powiedział reżyser.

Bursztynowe Lwy za największy sukces frekwencyjny polskiego kina w ostatnim sezonie przypadły Ewie Lewandowskiej, Maciejowi Kawulskiemu i Tomaszowi Mandesowi, producentom filmu „365 dni” Barbary Białowąs. Za dystrybucję obrazu odpowiada Next Film.

Rozstrzygnięcie konkursu głównego 45. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni nastąpi w sobotę wieczorem. Galę wręczenia nagród pokaże TVP Kultura.

 

PAP/mk

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj