W Oliwie upamiętniono prof. Mariana Osińskiego. „Dzięki jego wysiłkowi możemy cieszyć się architekturą nawiązującą do przedwojennego Gdańska”

W poniedziałek 18 października przy ulicy Wita Stwosza 38 w Oliwie odsłonięta została tablica ku czci profesora Mariana Osińskiego – gdańszczanina, któremu zawdzięcza się odbudowę historycznych dzielnic po zniszczeniach z II wojny światowej.

Po wojnie profesor Marian Osiński przyczynił się nie tylko do odbudowy dzielnic Gdańska. Był również konsultantem odbudowy takich miast, jak Szczecin, Koszalin oraz Kołobrzeg.

– Dzięki profesorowi wiele obiektów, które znajdowały się na zabytkowym śródmieściu, zostało odbudowanych. Dzięki jego wysiłkowi i autorytetowi możemy chodzić po Gdańsku i cieszyć się architekturą nawiązującą do przedwojennego miasta. Chcemy przypominać postaci, które przyczyniły się do odbudowy Gdańska po 1945 roku – mówi Waldemar Ossowski, dyrektor Muzeum Gdańska.

PIERWSZY POWOJENNY DZIEKAN WYDZIAŁU ARCHITEKTURY PG

Marian Osiński pracował na Politechnice Gdańskiej. Był pierwszym powojennym dziekanem Wydziału Architektury. Otrzymał doktorat honoris causa tej uczelni. Pełnił również funkcję dziekana w Szkole Inżynierskiej NOT.

– Marian Osiński przyjechał ze Lwowa. Przed II wojną światową były w Polsce dwie politechniki. Przybył tutaj jako doktor, co nie było oczywiste. Napisał doktorat na temat historii zamku w Żółkwi, co stawiało go w rzędzie prawdziwych naukowców, nie tylko praktyków. Przeniósł program nauczania, strukturę, nawet zwyczaje z lwowskiej politechniki – mówi Jakub Szczepański z Politechniki Gdańskiej.

AUTORYTET DLA UCZNIÓW

Profesora upamiętniono wcześniej już w inny sposób – został m.in. patronem Państwowych Szkół Budownictwa w Gdańsku.

– Dla uczniów, którzy rozpoczynają swoją edukację w branży budowlanej ściśle związanej z architekturą, takie poznawanie autorytetów jest niezwykle ważne i potrzebne. Profesor Osiński jest z nami na co dzień. Jego duch przyświeca naszej szkole. Nauczyciele dbają o jego pamięć – mówi Renata Wypasek, dyrektor Państwowych Szkół Budownictwa.

WSPOMNIENIE PROFESORA

Rodzina z sentymentem wspomina profesora. Krewni są dumni z faktu jego upamiętnienia.

– Był to niezwykle dobry i ciepły człowiek. Jako dzieci uwielbialiśmy z nim spędzać czas. Dziadek opowiadał nam różne historie. Lubił ludzi, był bardzo towarzyski i dowcipny. Patrząc na tę tablicę będę zawsze wspominała dziadka – mówi Magdalena Osińska, wnuczka profesora.

– Ta tablica jest dla mnie prawdziwą radością. Był człowiekiem sympatycznym, dobrym i życzliwym światu oraz ludziom – dodaje Maria Osińska, synowa Mariana Osińskiego.

 

Marta Włodarczyk/ua

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj