Fragmenty ceramiki, kule muszkietowe i przedmioty codziennego użytku znaleźli archeolodzy na zamku krzyżackim w Człuchowie. Po raz pierwszy pracują w południowej części wschodniego międzymurza.
Pierwszym znaleziskiem były równo poukładane cegły, pozostawione tam pod koniec XVIII wieku. Pochodzą z ówczesnej rozbiórki zamku. Pod cegłami odkryto fragmenty kafli płytowych z XVII, a nawet z końcówki XVI wieku. Były one wykorzystywane do budowy pieców ogrzewających wnętrza warowni. Są bardzo nietypowe, co podkreśla doktorant Uniwersytetu Warszawskiego Aleksander Kukowski.
NIETYPOWE KAFLE
– Są nietypowe dla zamku w Człuchowie – wielobarwne. To może świadczyć o tym, że znajdowały się w jakimś bardziej znaczącym pomieszczeniu, prawdopodobnie reprezentacyjnym, być może związanym z funkcjonującymi tutaj starostami. Spodziewamy się dość ciekawych znalezisk, bo z tego, co wiemy, teren ten nie był zabudowany, więc było to idealne miejsce do śmiecenia na przestrzeni wieków. A wiadomo, że w tak ciekawym miejscu jak zamek w Człuchowie mogło w tym okresie powstawać wiele interesujących pozostałości – zaznacza Kukowski.
Badania archeologiczne tej części zamku w Człuchowie potrwają do 25 lipca.
Maria Sowisło/ak








