Na polskich uczelniach powstaje cyfrowy bliźniak Bałtyku. To model, który będzie w stanie bardzo precyzyjnie opisać i prognozować warunki na morzu. Z prognoz mają w przyszłości skorzystać m.in. operatorzy farm wiatrowych, morskich terminali i portów oraz wojsko.
Pracą nad precyzyjnym modelem o nazwie „Mermaid” zajmują się Uniwersytet Warszawski wraz Instytutami Oceanologii i Budownictwa Wodnego Polskiej Akademii Nauk.
MERMAID – DO CZEGO BĘDZIE SŁUŻYŁ?
Jak zapewnia profesor Lidia Dzierzbicka-Głowacka z Instytutu Oceanologii PAN w Sopocie, model będzie w stanie przewidywać warunki na morzu z dokładnością do jednego kilometra, a w strefie przybrzeżnej nawet do dwóch metrów.
– Na bieżąco wykorzystuje się dane pomiarowe i modele numeryczne, aby stworzyć aktualny stan morza i przewidywać jego zachowanie w kolejnych godzinach i dniach. W tym przypadku mamy model atmosfery, oceanu i falowania. Jest to narzędzie, które pozwala nie tylko obserwować, ale również analizować różne scenariusze i wspierać podejmowanie decyzji – wyjaśnia profesor.

DLA KOGO PROJEKT?
Z prognoz dotyczących prądów, zasolenia, falowania, kierunku dryfu, rozprzestrzeniania zanieczyszczeń, zakwitów i hałasu skorzystają w przyszłości między innymi operatorzy farm wiatrowych, morskich terminali i portów oraz wojsko. Dla części instytucji korzystanie z danych będzie płatne. „Mermaid” ma być gotowy za trzy lata.
Za jego sfinansowanie odpowiada Fundacja na Rzecz Nauki Polskiej, która na rozwój modelu przeznaczyła 12,5 miliona złotych.
Sebastian Kwiatkowski/kw







