Pomorze oddało hołd ofiarom niemieckiej Zbrodni Pomorskiej 1939 roku. Święto obchodzono po raz trzeci.
Badacze szacują, że od jesieni 1939 roku do marca 1940 roku Niemcy wymordowali w prawie 400 miejscach na Pomorzu nawet 30 tysięcy osób – głównie spośród inteligencji i miejscowych elit. Była to zaplanowana akcja eksterminacyjna. Hołd ofiarom niemieckiej Zbrodni Pomorskiej 1939 r. oddali m.in. mieszkańcy Starogardu Gdańskiego i Chojnic.
– Niemcy uwierzyli Hitlerowi. Sąsiedzi, którzy byli nielojalnymi obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej, pomagali w mordach na około 30 tysiącach Polaków jesienią 1939 roku. To byli nasi sąsiedzi, co mówili „dzień dobry”, a czasami „z Bogiem” – mówi historyk Piotr Szubarczyk.
ROCZNICA ŚMIERCI KS. HENRYKA SCHUMANA
Jak przypomina ks. Janusz Lipski, połowa księży dawnej diecezji chełmińskiej zginęła jesienią 1939 roku. – Tak się składa, że akurat dzisiaj przypada dzień rocznicy męczeńskiej śmierci Sługi Bożego ks. Henryka Antoniego Schumana, który był budowniczym i proboszczem naszej parafii. Został 2 października 1939 roku rozstrzelany przed kościołem w Bydgoszczy Fordonie. Na murach tej świątyni do dziś są ślady od kul – dodaje ks. Lipski.
Jednak w tym roku obchody szczególnie skupiają się na jednej grupie. – To święto uchwalone przez Sejm jest jak najbardziej potrzebne. W tym roku przypominani będą pomorscy nauczyciele, ci, którzy zginęli tutaj jesienią 1939 roku tylko i wyłącznie dlatego, że byli Polakami i kształtowali polskość wśród młodych ludzi – mówi regionalista Bogdan Wiśniewski.
OBCHODY W CHOJNICACH
Uroczystości zorganizowano także w Chojnicach. W ramach obchodów mieszkańcy Chojnic na Cmentarzu Ofiar Zbrodni Hitlerowskiej złożyli wiązanki i zapalili znicze. Święto w tym mieście jest szczególne, bo przodkowie dzisiejszych Chojniczan zginęli w Dolinie Śmierci.

– Roku temu było nas siedmioro, ośmioro. Dzisiaj jest bardzo dużo osób, więc to daje nadzieję. My musimy mówić, że tę wojnę wywołali Niemcy, nie naziści, nie Hitlerowcy. Niemcy doprowadzili do milionów ofiar na świecie. Jednoznacznie mówić, tak? To jest nasz obowiązek – mówił poseł PiS Aleksander Mrówczyński.
Tomasz Gdaniec/Maria Sowisło/ak








