Policjanci z grupy Speed z Elbląga zatrzymali 20-latka, który driftował na ulicach miasta. Dodatkowo młody kierowca przewoził trójkę pasażerów, którzy przebywali w bagażniku.
Za nieodpowiedzialny wybryk 20-latek został ukarany mandatem w wysokości 1500 złotych i 10 punktów karnych. Dodatkowo, mistrz kierownicy nie będzie mógł prowadzić przez najbliższe trzy miesiące.
– Podczas kontroli okazało się, że w samochodzie dwudziestolatka przewożona jest jeszcze trójka pasażerów. Problem był jednak w tym, że te osoby podróżowały w bagażniku tego auta. W momencie zatrzymania do kontroli przez policjantów koledzy dwudziestolatka przesiadali się na tylne siedzenie – wyjaśnia nadkomisarz Krzysztof Nowacki oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.
Policja przypomina, że od marca za celowe driftowanie na drogach publicznych, w strefach ruchu lub zamieszkania grozi mandat od 1500 do nawet 5000 złotych. Funkcjonariusze mają również prawo do zatrzymania uprawnień na trzy miesiące.
IAR/kp








