W niedzielę przypada 81. rocznica początku marszu śmierci, w którym zginęło ok. 17 tys. osób – więźniów obozu koncentracyjnego Stutthof. Uroczystości zaplanowano w Archikatedrze Oliwskiej w Gdańsku.
Jak napisało w komunikacie Muzeum Stutthof w Sztutowie, 25 stycznia 1945 r. we wczesnych godzinach porannych teren obozu koncentracyjnego Stutthof opuściły pierwsze kolumny więźniów.
– Ponad 11 tys. więźniów ruszyło w wędrówkę, która od początku skazana była na porażkę. Wraz z podobozami na trasę marszu ruszyło ponad 33 tys. osób. Ok. 17 tys. z nich poniosło śmierć – podkreślono.
PRZESTROGA I NAUKA
P.o. dyrektora muzeum dr hab. Marcin Owsiński mówił, że upływ czasu nie zatarł pamięci o tych dramatycznych wydarzeniach i ich bohaterach.
– Pamięć o nich jest wciąż żywa i kultywowana lokalnie w wielu miejscowościach Kaszub i Pomorza. Jest to przekaz, który łączy w sobie opowieść o niezawinionym cierpieniu tysięcy więźniów, jak też opowieść o dobrych, sprawiedliwych ludziach, którzy lokalnie udzielali im pomocy. Ta historia to przestroga i aktualna nauka dla nas współczesnych – zaznaczył.
Z dr. hab. Marcinem Owsińskim na antenie Radia Gdańsk rozmawiała Tatiana Slowi.
Posłuchaj:
„MIJALIŚMY ŚWIEŻE TRUPY”
Muzeum w komunikacie opublikowało wspomnienia m.in. Jana Jarzębowskiego, osadzonego w obozie Stutthof w grudniu 1942 r.
– Kilometr przed nami maszerowała jakaś kolumna. Widać ją było dokładnie, ponieważ teren był falisty. Widzieliśmy jej końcówkę z trudem podchodzącą pod górę i padające sylwetki tuż po wystrzałach. Po kilku minutach mijaliśmy te świeże trupy. Przed nami musiały iść jeszcze inne kolumny, ponieważ spotykaliśmy i starsze trupy – napisał były więzień.
W niedzielę o godz. 13:00 w Archikatedrze Oliwskiej w Gdańsku odbędzie się msza święta w intencji wszystkich ofiar KL Stutthof. Jest to wieloletnia tradycja zapoczątkowana w 1980 r., która gromadzi osoby pragnące wspólnie oddać hołd pamięci ok. 17 tys. osób więźniów obozu koncentracyjnego, którzy nie przeżyli marszu śmierci.
PAP/aKa





