21 maja Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zajmie się sprawą wygaszenia mandatu przewodniczącemu Rady Powiatu Kościerskiego Marcinowi Modrzejewskiemu. Pierwotnie sąd miał zająć się sprawą w grudniu ubiegłego roku, ale wpłynął wniosek o wyłączenie sędziów. Zarówno sąd pierwszej instancji, jak i Naczelny Sąd Administracyjny nie uwzględnili go i teraz sprawa wejdzie na wokandę.
Do wygaszenia mandatu wezwała wojewoda pomorska, która uznała, że radny złamał prawo. Jak wyjaśnił rzecznik wojewody pomorskiej Krystian Kłos, Marcin Modrzejewski prowadzi własną firmę, na którą dostał 50 tysięcy złotych dofinansowania z Powiatowego Urzędu Pracy.
– Wojewoda pomorska przeprowadziła postępowanie wraz z Wydziałem Prawnym i Nadzoru. Stwierdzono, że pieniądze były środkami publicznymi, którymi dysponował powiat – przekazał Kłos.
Marcin Modrzejewski od początku twierdzi, że prawa nie złamał.
– Argumentacja wojewody pomorskiej jest miałka i dotyczy zupełnie innego aspektu. Fundusz pracy w czternastu procentach jest majątkiem powiatu. W pozostałym zakresie nie jest majątkiem powiatu – podkreślił Modrzejewski.
Wcześniej na wygaszenie mandatu nie zgodziła się Rada Powiatu Kościerskiego.
Grzegorz Armatowski/mk








