Burmistrz Bytowa Ireneusz Gospodarek nie uzyskał od radnych wotum zaufania, a uchwała o udzieleniu absolutorium nie została przyjęta. Wśród zarzutów znajduje się brak współpracy z radnymi, a także dbanie o przekaz medialny, a nie rozwój.
Lista zarzutów była długa. Wyliczał je radny Aleksander Pradella. – Wiceburmistrzowie dostają dodatki specjalne za działania, które moim zdaniem wpisują się w ich normalny zakres obowiązków. Do tych czynności należą: praca nad miejskim obszarem funkcjonalnym, pozyskiwanie środków unijnych, nadzór nad modernizacją części hotelowo-restauracyjnej, remonty boisk przy szkołach podstawowych numer 1 i 2, przygotowanie programu rewitalizacji – wskazywał.
Decyzję radnych burmistrz Bytowa Ireneusz Gospodarek określa mianem politycznej. – To może forma kampanii wyborczej. Być może ugrupowania, które dotyczą szerszych partii politycznych, chcą już zaistnieć. Jestem zdumiony tym, co się stało. Będę musiał to przeanalizować – zaznaczył.
Ubiegłoroczny budżet Bytowa zamknął się kwotą 228 milionów złotych po stronie dochodów i prawie 207 milionów złotych po stronie wydatków. Zadłużenie wyniosło ponad 14 milionów złotych.
Maria Sowisło/mk








