Prawnicy wojewody rozstrzygają czy dyrektor Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Debrznie nadal może pełnić tę funkcję. Obejmując stanowisko, miał firmę o podobnym profilu.
W listopadzie ubiegłego roku wojewoda pomorska nakazała go zwolnić w trybie zarządzenia zastępczego. Burmistrz Debrzna tego nie zrobiła i odwołała się do sądu administracyjnego. Sprawę przegrała. Jak mówi wojewoda Beata Rutkiewicz, sytuacja jest skomplikowana.
– Tam była wada w momencie, kiedy był powoływany szef tej instytucji publicznej, natomiast zdaje się, że ta wada została usunięta. To też jest pewien problem dla służb prawniczych, żeby to dobrze przemyśleć, więc potrzebujemy trochę czasu – wyjaśnia Beata Rutkiewicz. – Jesteśmy w dyskusji z Debrznem, natomiast faktycznie mamy tutaj taką sytuację, że ona nie do końca jest przejrzysta już dzisiaj prawnie, ale jakieś rozstrzygnięcie musi w tej sprawie nastąpić – tłumaczy.
SPRAWĘ ZBADA NAJWYŻSZY SĄD ADMINISTRACYJNY
Burmistrz Debrzna Marta Urbańska zaznacza, że odwołała się od wyroku sądu administracyjnego w Gdańsku.
– Poszliśmy o krok dalej, zobaczymy co NSA wskaże. Oczywiście ja absolutnie się do tego zastosuję, natomiast dwóch różnych mecenasów wskazało swoją opinię i oddałam się interpretacji tych przepisów i dlatego też poszliśmy w tym kierunku – mówi burmistrz Debrzna.
Dyrektor zakładu wyrejestrował firmę 30 listopada ubiegłego roku, czyli dziewięć miesięcy po objęciu stanowiska.
Czytaj też: Skarga na burmistrz Debrzna. Radni dowiadują się… po pół roku
Maria Sowisło/ak








