Nie udało się mieszkańcom w ramach inicjatywy referendalnej, sprawę załatwili radni. W gminie Trąbki Wielkie dojdzie do referendum ws. odwołania wójt Izabeli Malinowskiej przed upływem kadencji. Czarę goryczy miały przechylić błędy w komunikacji z mieszkańcami oraz powolna realizacja planowanych inwestycji.
Dziewięć głosów „za”, cztery „przeciw” i jeden wstrzymujący się. To wyniki dzisiejszego głosowania nad projektem uchwały, której celem było przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania wójt Izabeli Malinowskiej. Termin nie jest jeszcze znany, będzie ustalany dopiero przez Komisarza Wyborczego – to już dziś wiadomo. Mieszkańcy pójdą do urn, by zadecydować o przyszłości trąbeckich sterów.
„TO NIE JEST TAJEMNICA”
– Współpraca nie układała się i to nie jest żadna tajemnica – twierdzi Sławomir Mania, który przyznaje, że nie spodziewał się tego przed samorządowymi wyborami. Radny startował z list tego samego komitetu co Izabela Malinowska, czyli z list Koalicji Obywatelskiej. – Wiemy, że teraz ruszyła inwestycja dotycząca rozbudowy oczyszczalni ścieków, o którą zabiegaliśmy dwa lata. Wcześniej projekt został uchylony przez panią wójt. Ale były problemy z realizacją jakichkolwiek inwestycji – dodaje radny.
– W Gołębiewie Wielkim nie została zrealizowana prosta inwestycja, która miała zapewnienie projektowe i finansowe – dodaje Grzegorz Żukowski, przewodniczący rady gminy Trąbki Wielkie. – Wszystkie sesje świadczą o kierunku, w jakim szła nasza gmina. To wynikało z charakteru pani wójt. Jej zastępca pełni funkcję od kilku miesięcy, a już mamy dialog. Te kilka miesięcy to nadrobienie ostatniego 1,5 roku – uzupełnia Żukowski.
PRZEDWCZESNA OCENA?
Po drugiej stronie sporu słychać głosy, że dwa lata to zbyt krótki okres, żeby ocenić, czy wójt sprawdza się na stanowisku.
– Kadencja trwa pięć lat, więc uważam, że jest to optymalny okres – uważa radna Marta Pleskacz. – Nie można jednoznacznie ocenić, czy wójt się sprawdziła, czy nie sprawdziła. Kadencja trwa i jest w toku. Oczywiście jest wiele rzeczy, które można było zrobić inaczej, może lepiej, może gorzej, ale to nie dyskwalifikuje jej z pełnienia funkcji – dodaje.

„POSPRZĄTAŁ BAŁAGAN”
Na koniec sesji, w miejscu na wolne wnioski wielu radnych zdecydowało się na osobiste podziękowania dla… Zastępcy wójt gminy Trąbki Wielkie. Michał Plaskota został powołany na to stanowisko przez Izabelę Malinowską 17 marca. „Posprzątał bałagan” – uważa większa część radnych.
– Proszę mnie zwolnić od komentarza na ten temat. Proszę zrozumieć sytuację w jakiej jestem. Zastępuję wójta, przeciwko któremu toczy się w tej chwili referendum. Nie chciałbym zabierać głosu – mówi Michał Plaskota. – Referendum to najwyższa forma możliwości wypowiedzenia się mieszkańców. Rada uznała, że takie referendum powinno się odbyć i przyjmujemy to do wiadomości.
Zastępca wójta podkreśla, że wiele z realizowanych obecnie inwestycji zostało zapoczątkowanych przez poprzednie władze gminy. Plaskota dodaje, że niektórych sytuacji nie da się przewidzieć w trakcie realizacji, efektem czego mają być przesunięcia terminu zakończenia prac na kolejne lata.
INICJATYWA MIESZKAŃCÓW
Jesienią ubiegłego roku do referendum chcieli doprowadzić mieszkańcy poprzez inicjatywę referendalną. Komisarz Wyborczy w Gdańsku odrzucił wtedy ich wniosek przez zbyt małą liczbę zebranych podpisów pod inicjatywą.
Wójt gminy Trąbki Wielkie Izabela Malinowska nie pojawiła się na wtorkowej sesji. Radio Gdańsk podjęło kilka prób kontaktu, ale jak dotąd telefon wójt Trąbek Wielkich milczy. Jest obecnie na urlopie macierzyńskim.
Koszt przeprowadzenia referendum w gminie Trąbki Wielkie to 80 tysięcy złotych.
Posłuchaj materiału reportera:
Mateusz Czerwiński/puch








