Urząd Miejski w Debrznie procesuje się z byłym burmistrzem o służbowy laptop o wartości szacowanej obecnie na 1500 złotych. Spór toczy się od zmiany na stanowisku burmistrza wiosną 2024 roku. Pozew do Sądu Rejonowego w Człuchowie trafił rok później.
Jak wskazała Marta Urbańska, obecna burmistrz Debrzna, w urzędzie obowiązują procedury. – Zabrakło dokumentów potwierdzających kasację sprzętu. Fizycznie zabrakło laptopa, żeby ocenić, czy nadaje się do dalszego użytku – wyjaśniła.
WRAŻLIWE DANE
W sprawie chodzi nie tylko o laptop, ale też znajdujące się na nim dane wrażliwe. Spokojny o to jest były burmistrz Debrzna Wojciech Kallas. Jak podkreślił, sprzęt wraz z dyskiem zniszczył i zutylizował po odejściu ze stanowiska, na co ma potwierdzenie.
– Laptop został skasowany. Na to został przedstawiony odpowiedni dokument. Nie będę tego komentował oficjalnie. Mogą spokojnie pracować, to mnie kompletnie nie interesuje – zaznaczył.
Laptop wraz z dodatkowym sprzętem kupiony był w 2018 roku za ponad 10 tysięcy złotych. Jak dowiedziało się Radio Gdańsk, podczas procesu prawnik Urzędu Miejskiego w Debrznie wnioskował o powołanie biegłego do oszacowania rzeczywistej szkody. Sąd nie wyraził na to zgody z powodu kosztów takiej czynności, przewyższającej znacznie wartość sporu.
Maria Sowisło/aKa








