Szpital Miejski w Miastku ma zwrócić Narodowemu Funduszowi Zdrowia 13 milionów złotych. Decyzja trafiła do lecznicy, informację potwierdził burmistrz Miastka.
Jerzy Wójtowicz poinformował, że to kwota za zabiegi wykonane w szpitalu przez zewnętrzną spółkę „Spine”.
– Trwa audyt w szpitalu, mogę potwierdzić, że na dziś zadłużenie spółki to ponad 40 milionów złotych – wyjaśnił burmistrz Miastka. – Zadziałał efekt śnieżnej kuli: zadłużenie cały czas rośnie. Koszty osobowe w szpitalu stanowią ponad 115 proc. przychodów z NFZ. To są tylko koszty osobowe, a musimy pamiętać, że szpital ma jeszcze inne koszty, na przykład leki czy energię – dodał.
KONSOLIDACJA ALBO UPADŁOŚĆ
Jerzy Wójtowicz podkreślił, że szpital odwoła się od decyzji Narodowego Funduszu Zdrowia w sprawie zwrotu 13 mln złotych. Dodał, że spółka ma dwa wyjścia: albo połączyć się ze szpitalem wojewódzkim w Słupsku, albo ogłosić upadłość.
– Gminy po prostu nie stać już na to, żeby cały czas dokładać środki do szpitala – stwierdził burmistrz.
Przemysław Woś/ua








