Jest wniosek o ogłoszenie upadłości szpitala w Miastku. W mediach społecznościowych informację przekazał burmistrz Jerzy Wójtowicz. Prokuratura Okręgowa w Słupsku poinformowała z kolei, że nadzoruje wielowątkowe śledztwo dotyczące nadużyć, doprowadzenie do osiągnięcia korzyści majątkowej i działania na szkodę Narodowego Funduszu Zdrowia.
Burmistrz Miastka poinformował, że wniosek o ogłoszenie upadłości szpitala to trudna, ale niezbędna decyzja i nie oznacza końca zapewnienia mieszkańcom opieki medycznej. Jerzy Wójtowicz podkreślił, że jest podyktowana między innymi ochroną gminy przed dalszymi obciążeniami finansowymi. Przyznał też we wpisie w mediach społecznościowych, że decyzja o zmianach w szpitalu jest spóźniona o kilka lat, a jego poprzedniczka zapłaciła za próby naprawy sytuacji stanowiskiem, bo odwołano ją w referendum.
– W dniu dzisiejszym został złożony wniosek o ogłoszenie upadłości Szpitala Miejskiego w Miastku. To bardzo trudna, ale niezbędna decyzja, która musiała być podjęta. Chcę jasno podkreślić: upadłość spółki nie oznacza końca zapewnienia opieki medycznej mieszkańcom. Wręcz przeciwnie – jest to krok niechciany, trudny, ale w obecnej sytuacji niezbędny, aby możliwe było dalsze realizowanie świadczeń medycznych bez zakłóceń i bez dalszego obciążania finansowego Gminy Miastko.
Mam świadomość, jak trudna jest to sytuacja i jak wiele emocji może wywołać ta decyzja. Podejmujemy ją jednak z myślą o przyszłości opieki medycznej w Miastku. Tylko takie rozwiązanie daje możliwość uporządkowania sytuacji i stworzenia warunków do zachowania ciągłości udzielania świadczeń mieszkańcom.
Zdaję sobie również sprawę, że pojawią się komentarze i głosy nawołujące do „znalezienia winnych, ukarania niewinnych i wynagrodzenia tych, którzy zawsze…”. Zanim jednak zaczniemy szukać prostych odpowiedzi i kolejnych winnych, warto przypomnieć sobie historię.
Już przed laty ówczesna Burmistrz Miastka, Pani Danuta Karaśkiewicz, podejmowała próbę wprowadzenia zmian w funkcjonowaniu szpitala. Niestety, nie pozwolono jej tych zmian przeprowadzić. W konsekwencji doszło do referendum i odwołania Pani Burmistrz ze stanowiska. Dziś wiele osób otwarcie przyznaje, że podejmowane wówczas działania były właściwym kierunkiem.
Historia powinna być dla nas lekcją. Dzisiaj należy podejmować decyzje, które pozwolą zapewnić mieszkańcom Miastka dostęp do opieki medycznej i zabezpieczyć jej funkcjonowanie w przyszłości. To trudna decyzja. Ale odpowiedzialność polega właśnie na podjęciu decyzji, których nikt nie chce podejmować – napisał burmistrz Miastka Jerzy Wójtowicz.
Gmina Miastko wsparła w ostatnich latach szpital kwotą około 35 mln złotych. Spółka ma 55 mln długu. NFZ żąda zwrotu ponad 13 mln, bo zewnętrzna spółka na 19-łóżkowym oddziale leczyła nawet 77 pacjentów dziennie. Prokuratura Okręgowa w Słupsku i CBA prowadzą postępowania w sprawie oszustwa na szkodę NFZ. Wykazywano droższą procedurę medyczną, a zabieg, zamiast całodobowej opieki, trwał 15 minut.
Trwa audyt w szpitalu w Miastku, który ma wykazać rzeczywiste zobowiązania spółki wobec 260 wierzycieli.
Przemysław Woś/aKa








