Kierowcy jadący przez Kociewie mogą już odetchnąć z ulgą i cieszyć się nową obwodnicą Skórcza. Licząca 4,5 kilometra trasa całkowicie wyprowadza ruch tranzytowy z miasta. Kosztowała 51,5 mln zł.
– To bardzo ważna droga, nie tylko ze względów turystycznych, ale także w obliczu tego, co się dzieje w ostatnich czasach. Może posłużyć nawet jako ewentualna droga ewakuacji osób zza Wisły i Powiślaków, aby w szybki sposób przemieścić się w kierunku Borów Tucholskich – mówi Janusz Kosecki, burmistrz Skórcza.
NIESPODZIANKI
Jak na każdej takiej budowie, nie obyło się bez niespodzianek.
– Musieliśmy zastosować odmienne technologie. Zastosowaliśmy między innymi wzmocnienia podłoża. Było także parę nowości zastosowanych w porównaniu do projektu podstawowego, ale myślę, że rozwiązania wyszły bardzo pozytywnie – mówi Tomasz Szmatkiewicz, przedstawiciel wykonawcy.
INFRASTRUKTURA
Dumy nie kryje marszałek Mieczysław Struk.
– Tej części Kociewia możemy powiedzieć: „udało się zrealizować, mamy piękną drogę”. To jest 4,5 km, dobre skrzyżowanie, piękne rondo, a także miejsce do ważenia pojazdów, zwłaszcza tych, które będą przekraczać dopuszczalny tonaż. Jest też oświetlenie, odwodnienie, więc wydaje się, że ta infrastruktura jest naprawdę na miarę XXI wieku – dodaje samorządowiec.
KOSZT INWESTYCJI
Inwestycja kosztowała ok. 51,5 mln zł. Połowę tej kwoty stanowiło dofinansowanie z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Pozostałą kwotę dołożyły samorządy wojewódzki, powiatowy oraz skórzecki. Droga wojewódzka nr 231 ma łącznie 16 kilometrów i łączy Skórcz z autostradą A1 oraz drogą krajową nr 91. Każdego dnia korzysta z niej ponad 2 tys. pojazdów.
Tomasz Gdaniec/SG








