Wojewoda pomorska wydała negatywne opinie w sprawie zmiany granic administracyjnych miasta Tczew i gminy Ustka. Pomorski Urząd Wojewódzki opublikował na swojej stronie decyzje z uzasadnieniem.
W przypadku Tczewa wiodącymi przyczynami były konsultacje społeczne i potencjalne skutki finansowe. Mieszkańcy gminy Tczew, bo to część jej terenów miałoby wchłonąć miasto, wypowiedzieli się stanowczo przeciwko tej inicjatywie. Zmiana granic administracyjnych oznaczałaby także spadek planowanych dochodów podatkowych w gminie o około 5,5 procent.
USTKA
W przypadku Ustki wskazano na próbę odwrócenia niedawnej zmiany granic, do której doszło w skutek rozporządzenia Rady Ministrów z 31 lipca ubiegłego roku. Propozycja ta nie została jednak poparta nowymi argumentami. Od tego czasu, według urzędu wojewódzkiego, nie pojawiły się nowe okoliczności inwestycyjne, gospodarcze ani społeczne, które uzasadniałyby ponowną korektę granic. Podkreślono także silne powiązania społeczne i gospodarcze spornych terenów z miastem.
BRAK ARGUMENTÓW
Burmistrz Ustki Jacek Maniszewski nie kryje zadowolenia. – Cieszę się, że wojewoda pomorska dostrzegła, że wniosek gminy wiejskiej był głównie spowodowany chęcią odwrócenia skutków rozporządzenia Rady Ministrów z ubiegłego roku, a nie poparty obiektywnymi argumentami. Mam nadzieję, że lipcowa decyzja Rady Ministrów w sprawie zmiany granic i pomniejszenia Ustki również będzie negatywna – mówi Jacek Maniszewski.
Niestety z Rafałem Kononem, wójtem gminy Ustka, nie udało nam się skontaktować. Ostateczna decyzja w sprawie poszerzenia granic należy do Rady Ministrów.
Filip Jędruch/Joanna Merecka-Łotysz/ua/aKa








