Trwają prace związane z odbudową Mostu Tczewskiego, a mieszkańcy pilnie je śledzą. Jeden z nich zauważył, że w trakcie robót nie wykonano nowych pali pod podporą nurtową, mimo że początkowego znajdowały się w projekcie. Jak informuje Marcin Stolarski, rzecznik Starostwa Powiatowego w Tczewie, powodem jest nieprzewidziane odkrycie, do którego doszło podczas realizacji prac.
– Ze wzmocnienia zrezygnowano po stwierdzeniu braku uszkodzeń pierwotnego posadowienia – komentuje Marcin Stolarski. – Starostwo Powiatowe w Tczewie potwierdza, że dostało pytanie od mieszkańca. Przedstawione wyjaśnienia przygotowano na podstawie informacji przekazanych przez nasz nadzór inwestorski. Cieszymy się, że odbudowa Mostu Tczewskiego budzi zainteresowanie mieszkańców i że tak wiele osób zwraca uwagę na kwestie związane z jego stanem technicznym oraz bezpieczeństwem. Rozumiemy również, że wszelkie zmiany w stosunku do pierwotnych założeń projektowych mogą rodzić pytania i wątpliwości. Chcemy jednak uspokoić, że tego rodzaju sytuacje są na bieżąco analizowane przez specjalistów sprawujących nadzór nad inwestycją oraz naszych pracowników Wydziału Inwestycji i Remontów – wyjaśnia rzecznik.
DODATKOWA WARSTWA BETONU
Jak przekazuje starostwo, w trakcie prac na moście pomiędzy warstwą właściwego betonu fundamentowego a palami fundamentowymi stwierdzono dodatkową warstwę betonu podkładowego. Miał on nie zostać uszkodzony w trakcie wysadzania mostu w 1939 roku, w związku z czym nie doszło także do uszkodzenia posadowienia z pali drewnianych. Brak nowego wzmocnienia zatwierdził także projektant pierwotnej dokumentacji przebudowy mostu Tczewskiego.
Filip Jędruch/kw








