Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Mężczyzna, który zabił kuzyna 240 ciosami nożem i widelcem, trafi do więzienia. Zapadł wyrok

15 lutego 2023 19:24
w Słupsk
A A
(Fot. Radio Gdańsk/Przemysław Woś)

(Fot. Radio Gdańsk/Przemysław Woś)

Siedem lat więzienia w procesie oskarżonego o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Sprawca zadał ofierze 240 ciosów nożem i widelcem. Sąd Okręgowy w Słupsku uznał, że Leszek Ł. bronił się przed atakiem młodszego kuzyna i przekroczył granice obrony koniecznej, zabijając krewnego w afekcie.

W kwietniu 2020 roku mężczyźni pokłócili się, pijąc wspólnie alkohol. W efekcie awantury Jerzy K został zamordowany. Leszka Ł. zatrzymano dwa dni po zdarzeniu. Najpierw mężczyzna mówił, że nic nie pamięta ze zdarzenia. Jednak potem miał opowiedzieć policjantom, co się stało.

Sąd powołał trzy zespoły biegłych, które diagnozowały oskarżonego. Wydano trzy skrajnie różne opinie – jedna zakładała całkowitą niepoczytalność spowodowaną stanem krótkotrwałej psychozy w chwili popełniania zbrodni, druga – działanie w stanie silnego wzburzenia, a trzeci zespół biegłych uznał, że oskarżony był poczytalny, tylko po prostu pijany. Ofiara również znajdowała się pod wpływem dużej ilości alkoholu – pośmiertne badania wykazały jego stężenie w organizmie na poziomie czterech promili.

PROKURATOR: NIE MA MOWY O NIEPOCZYTALNOŚCI

Prokurator Robert Firlej żądał dożywocia dla oskarżonego, argumentując, że śmierć ofiary nie była efektem niepoczytalności sprawcy. – To było 240 ciosów. Nawet zakładając cios na sekundę plus walkę ofiary z napastnikiem oraz przemieszczanie się po mieszkaniu, możemy założyć, że trwało to od sześciu do siedmiu minut. Nie ma tu mowy o „krótkim spięciu”, wyłączeniu świadomości – twierdził.

Śledczy sugerowali, że Leszek Ł. stworzył i podawał korzystną dla siebie wersję wydarzeń, a także ukrywał ślady zbrodni – miał między innymi wyrzucić ubrania do śmietnika znajdującego się w pewnym oddaleniu od mieszkania. Sąd badał też poprzez analizę logowań telefonu komórkowego, czy sprawca wracał na miejsce zabójstwa, co miał zeznać jeden ze świadków. Tej teorii nie udało się jednoznacznie zweryfikować.

– Ze względu na charakter sprawy sąd ma do dyspozycji zebrane dowody i zeznania oskarżonego. One wskazują, że pomiędzy mężczyznami, krewnymi był konflikt, ale obaj postanowili go załagodzić, pijąc wspólnie alkohol, który kupili w sklepie przy ulicy Sobieskiego. Początkowo spotkanie w mieszkaniu Jerzego K. przebiegało spokojnie, ale z czasem doszło do sprzeczki, wymiany inwektyw, nazwania jednego z jej uczestników złodziejem. Oskarżony zeznaje, że Jerzy K., który był od niego większy i którego się bał, zaatakował go uzbrojony w nóż. Doszło do szarpaniny i Leszek Ł. zeznał, że nic więcej nie pamięta z tego zdarzenia. Sąd uznał, że Leszek Ł. popełnił zbrodnię, ale w wyniku obrony koniecznej, której granice przekroczył, bo działał w strachu. Ważne są dowody, a nie przypuszczenia, i tu sąd musi podkreślić to, co działo się ze strony policji – wskazywała sędzia Agnieszka Niklas-Bibik, uzasadniając wyrok.

– Przez dwa dni podejrzewany o najcięższą zbrodnię – zabójstwo – był bez obrońcy, rozpytywany przez policjantów. Początkowo mówił, że nic nie pamięta, a potem jego zeznania ewaluowały, ale jak sam powiedział w sądzie, pod wpływem policjantów, którzy mówili mu, że nikt mu nie uwierzy w to, że nic nie pamięta i że sobie tak zaszkodzi. Potem oskarżony miał informacje o śledztwie, które mógł mieć wyłącznie od policjantów, którzy pracowali nad sprawą. Według jakich procedur je przekazywano, sąd nie wie i podkreśla ten wątek, bo na sali są media. Nie wiem, dlaczego procedury zapewnienia do prawa do obrony wynikające między innymi z przepisów i wyroków europejskich, odmowy składania wyjaśnień nie przyjęły się w tej sprawie i w takich postępowaniach. Tu ważne są dowody, a nie domysły czy przypuszczenia prokuratury. Siedem lat pozbawienia wolności to kara, która jest sprawiedliwa w tej sprawie – dodała.

Sąd nakazał również wypłacenie przez oskarżonego matce ofiary zadośćuczynienia w wysokości 100 tysięcy złotych.

OBRONA NIE WYKLUCZA APELACJI

Obrońca mecenas Dawid Jach żądał uniewinnienia oskarżonego. W jego opinii mężczyzna miał ograniczoną lub całkowicie zniesioną możliwość rozpoznania znaczenia swojego postępowania. Po wyroku obrońca nie wykluczył złożenia apelacji.

– Muszę porozmawiać z klientem, bo trzeba też pamiętać o stanowisku prokuratury i żądaniu kary dożywotniego pozbawienia wolności – podkreślił.

Wyrok nie jest prawomocny. Leszek Ł. jest tymczasowo aresztowany od kwietnia 2020 roku.

Przemysław Woś/MarWer

Tagi: procesSłupskwyrokzabójstwo

REKLAMA

NAJNOWSZE

Czerwony wóz strażacki zaparkowany na brzegu jeziora w Siemirowicach tuż obok drewnianego pomostu i szuwarów. W wodzie stoi nurek w piance neoprenowej rozmawiający przez telefon, opierając się o częściowo zanurzoną przyczepę podłodziową. Z jeziora wydobyto ciała kobiety oraz mężczyzny. Kobieta była w ciąży
Wiadomości

Para utonęła w jeziorze. Kobieta była w ciąży

Tragedia w Siemirowicach koło Lęborka. W jeziorze utonęły...

Piotr Puchalski
15 sierpnia 2026 - 21:36
Hubert Cyrson z Osiek został mistrzem w jedzeniu pierogów na czas MotoFolku Kaszuby w Parchowie pod Bytowem (fot. Radio Gdańsk / Maria Sowisło)
Kaszuby

MotoFolk Kaszuby w Parchowie ma nowego mistrza w jedzeniu pierogów

Hubert Cyrson z Osiek został tegorocznym mistrzem w...

Piotr Puchalski
15 sierpnia 2026 - 20:48
Jacek Pałubicki stoi w otoczeniu witających go ludzi nad brzegiem rzeki, trzymając w rękach pamiątkowy puchar i dyplom w etui. W tle widać mieniącą się w słońcu wodę. Śmiałek przepłynął wpław całą Wisłę, zbierając pieniądze dla dzieci z FAS
Kaszuby

Przepłynął wpław całą Wisłę. Miał ważny cel

Jacek Pałubicki z Rumi przepłynął wpław całą Wisłę....

Piotr Puchalski
15 sierpnia 2026 - 20:02

ZOBACZ TAKŻE

Grupa dzieci i dwóch dorosłych mężczyzn siedzi na podłodze wokół dużego arkusza papieru, wspólnie rysując i projektując podczas warsztatów
Kociewie

Zdobądź 1500 zł na sąsiedzkie wydarzenie w Tczewie

2026-08-15
Rekonstruktor w średniowiecznym stroju i słomkowym kapeluszu prezentuje tradycyjne rzemiosło dzieciom i dorosłym podczas pikniku historycznego w Człuchowie
Kaszuby

Zamkowy Piknik Historyczny w Człuchowie

2026-08-15
Na zdjęciu Społeczna Szkoła w Karczemkach
Kaszuby

Szkoła w Karczemkach wchodzi na wyższy poziom. Dosłownie

2026-08-15
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.