Dwie karetki pogotowia, które jeszcze niedawno ratowały życie pacjentów w Słupsku, pojadą na Ukrainę. Pojazdy mają ponad siedem lat i zostały zastąpione przez nowe, do których trafiła też część specjalistycznego wyposażenia dodatkowego. W zamian za nie do starszych aut trafi wyposażenie przekazane przez szpitale.
To już piąta i szósta karetka, które na Ukrainę przekazuje Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, a które pochodzą z zasobów podległych urzędowi jednostek ochrony zdrowia. Tym razem pojazdy pochodzą ze Stacji Pogotowia Ratunkowego w Słupsku, gdzie jeździły przez ponad siedem lat, a każdy z nich ma ponad 200 tysięcy kilometrów na liczniku.
„POSŁUŻĄ SPOKOJNIE PARĘ LAT”
– Sprzęt ma swoje lata, ale u nas szanuje się sprzęt i dlatego on wygląda tak dobrze. Karetki spokojnie posłużą jeszcze parę lat, są bardzo dobrze wyposażone w sprzęt transportowy. Są tam zamontowane amerykańskie nosze, które są jednymi z najnowszych używanych w ratownictwie medycznym. Ja jestem gwarantem tego, że ten sprzęt jeszcze będzie jeździł – zapewnia dyrektor Stacji Pogotowia Ratunkowego w Słupsku Mariusz Żukowski.
Jak zapewnia, przekazanie pojazdów w żaden sposób nie wpłynie na możliwości słupskiego pogotowia. Auta zostały już wycofane z eksploatacji, a ratownicy korzystają z nowych aut.
– Zostają nosze, deska ortopedyczna i krzesełko kardiologiczne. Szpital przekazuje trzy pompy infuzyjne do podawania leków, aparat EKG, ale wiadomo, potrzebny jest jeszcze lifepack i dużo rzeczy jeszcze by się przydało, ale baza jest bardzo dobra – zapewnia były kierowca auta i ratownik medyczny Tomasz Kowalski.
„BARDZO DZIĘKUJEMY”
Pojazdy odebrał konsul Ukrainy w Gdańsku, Ołeksandr Płodystyi.
– Niestety te karetki na Ukrainie nie żyją długo. Większość z nich trafia albo na front, albo jeździ w warunkach bardzo ciężkich, często w strefie działań wojennych, pól minowych. Taki sprzęt jak karetki, samochody terenowe, autobusy nie żyje długo, a jest niezbędny na przykład do ewakuacji rannych. Bardzo za niego dziękujemy – mówił Płodystyi.

– Karetki pojadą w teren objęty walkami, gdzie ewakuacja rannych, czy wysyłanie ich do szpitali w zachodniej Ukrainie, po prostu ma sens. To kolejna forma pomocy, przez którą społeczeństwo Pomorza pomaga walczącej Ukrainie – uzupełniał marszałek województwa Mieczysław Struk.
Samochody zostały przygotowane w Słupsku, skąd trafiły do Gdańska. W poniedziałek na lawecie wyruszą na Ukrainę. Słupskie pogotowie przekazało na wschód w sumie cztery z sześciu ambulansów.
Bartosz Stracewski/mm








