Dwie radne ze Słupska zarzuciły urzędnikom zablokowanie kontroli dokumentów w Zarządzie Infrastruktury Miejskiej. Beata Kątnik z ugrupowania Słupsk Wspólnie oraz Renata Stec z Platformy Obywatelskiej podkreśliły, że działały w ramach komisji rewizyjnej oraz kontroli doraźnej.
– Urzędnicy chcieli pokazać dokumenty, ale pojawił się dyrektor i zablokowano nam dostęp do informacji. To jest łamanie prawa i naszych uprawnień jako radnych. My działamy w ramach komisji rewizyjnej oraz na sygnały mieszkańców – wskazała radna Stec.
– Uważam, że zachowano się nieodpowiednio. Nie zostawimy tak tej sprawy – dodała radna Kątnik.
Wiceprezydent Słupska Beata Chrzanowska podkreśliła, że kontrola radnych nie może paraliżować pracy urzędników.
– Jest tu dużo nieporozumień i nadinterpretacji. Urzędnicy przecież nie mają wszystkich dokumentów na biurku. Poza tym istnieją jeszcze kwestie związane z ochroną danych osobowych, tego również nie możemy pomijać – stwierdziła Chrzanowska.
Radne złożyły zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez urzędników, a także do Regionalnej Izby Obrachunkowej.
Posłuchaj materiału naszego reportera:
Przemysław Woś/mk





