Trzy kontenery śmieci uzbierano na brzegach Słupi podczas tegorocznej akcji Operacja Czysta Rzeka w Słupsku. W sprzątaniu uczestniczyło ponad sto osób – mieszkańcy, młodzież, samorządowcy, podopieczni Towarzystwa im. św. Brata Alberta oraz pracownicy miejskich instytucji.
Akcja rozpoczęła się w Parku Kultury i Wypoczynku w Słupsku, gdzie wolontariusze otrzymali rękawiczki, worki i chwytaki do zbierania odpadów. Uczestnicy sprzątali najbardziej zaśmiecone fragmenty Słupi – zarówno brzegi, jak i sam nurt rzeki. Wolontariusze przyznawali, że wśród odpadów dominowały plastikowe butelki, puszki i opakowania po jedzeniu, ale trafiały się też bardziej zaskakujące znaleziska.
– Najwięcej jest szklanych butelek, ale zdarzają się worki foliowe – mówili uczestnicy akcji. – To smutne, że ludzie nadal traktują rzekę jak wysypisko. Dobrze widzieć, że tylu mieszkańców chce coś zmienić i śmieci każdego roku jest mniej – dodawali wolontariusze.

CORAZ WIĘCEJ MIESZKAŃCÓW
Operacja Czysta Rzeka to ogólnopolska inicjatywa, w którą Słupsk oficjalnie włączył się w 2020 roku. Jak podkreśla dyrektorka Słupskiego Ośrodka Kultury, koordynującego wydarzenie, akcja z roku na rok przyciąga coraz więcej mieszkańców.
– To nie tylko sprzątanie rzeki, ale także budowanie odpowiedzialności za wspólną przestrzeń i edukacja ekologiczna. Śmieci rzeczywiście każdego roku jest mniej, jednak ciągle są – wskazała Jolanta Krawczykiewicz, dyrektorka Słupskiego Ośrodka Kultury.
Posłuchaj:
W tym roku zebrano łącznie trzy kontenery odpadów. Podczas pierwszej oficjalnej edycji w Słupsku z brzegów Słupi wywieziono aż siedem kontenerów śmieci.
Joanna Merecka-Łotysz/mk








