Nauka pierwszej pomocy, przygotowanie plecaka ewakuacyjnego i sposoby na sytuacje kryzysowe – to główne tematy szkolenia, które odbyło się na Uniwersytecie Pomorskim w Słupsku. Zdaniem organizatorów ta wiedza może niejednej osobie uratować życie.
– Czasy są bardzo nieciekawe, nikogo nie chcemy straszyć wojną, choć na taki scenariusz również mamy sposoby, ale mówimy także o tym, jak radzić sobie w sytuacjach różnego rodzaju kryzysu, od powodzi do huraganu. Zdarzenia związane ze zmianami klimatycznymi będą występować częściej i będą bardziej ekstremalne – zaznacza dr Grzegorz Diemientiew z Uniwersytetu Pomorskiego w Słupsku. Konferencje przygotował Instytut Bezpieczeństwa i Socjologii przy współpracy z urzędem miasta w Słupsku.

PLECAK EWAKUACYJNY
Wstęp na wydarzenie był bezpłatny a uczestnicy oprócz teorii zdobyli także praktyczną wiedzę m.in. z zakresu ochrony ludności, pierwszej pomocy, cyberbezpieczeństwa oraz przygotowania do sytuacji nadzwyczajnych. Ćwiczenia i pokazy praktyczne prezentowali doświadczeni ratownicy medyczni i specjaliści w zakresie bezpieczeństwa państwowego. Największym zainteresowaniem cieszyło się przygotowanie plecaka ewakuacyjnego.
– Każdy z nas powinien dopasować sobie taki plecak indywidualnie, wiadomo że powinien się w nim znaleźć zapas bielizny, ubrań na kilka dni, radio, apteczka, zapas leków, które przyjmujemy na stałe, wielofunkcyjne narzędzie mutitool, przynajmniej dwie latarki, power bank, nóż i zapas racji żywnościowych – wylicza Grzegorz Załupka, wykładowca Uniwersytetu Pomorskiego w Słupsku. Specjaliści odradzają konserwy, ponieważ zbyt dużo ważą, dlatego w zamian doradzają żywność liofilizowaną, suszoną.

POWODZE I HURAGANY
Warsztaty odbywają się cyklicznie, a udział w nich jest bezpłatny. Skierowane są one zarówno do mieszkańców, jak i kadr urzędów, samorządów oraz instytucji. Ich celem jest budowa odporności społecznej i szybkiego reagowania. Jak bardzo taka wiedza jest przydatna, najlepiej pokazuje przykład ubiegłorocznej powodzi na Śląsku, kiedy mieszkańcy w kilka minut musieli porzucić dobytek, aby ratować życie. W wielu przypadkach nie mieli oni przygotowanego plecaka ewakuacyjnego ani planu działania.

Łukasz Kosik/am
Czytaj także: „Bądźmy gotowi” – reportaż o sytuacjach kryzysowych








