42 dawców krwi otrzymało odznaczenia od Ministra Zdrowia. Dzięki nim udało się uratować życie wielu osób, które uległy wypadkom i chorobom.
Uroczyste wręczenie medali „Honorowego Dawcy Krwi – Zasłużonego dla Zdrowia Narodu” odbyło się w Młodzieżowym Domu Kultury w Słupsku. To najwyższe odznaczenie nadawane przez Ministra Zdrowia.
– Dziś odznaczona została prawdziwa elita. To ludzie, którzy stawiają się na każde wezwanie, kiedy zachoruje dziecko, kiedy trzeba pomóc rannemu policjantowi, oni zawsze odbiorą telefon – podkreślał Edward Muller, pracownik Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Słupsku.

„TO WAŻNIEJSZE OD MEDALU”
Odznaczenie otrzymali dawcy, którzy oddali co najmniej 20 litrów krwi, ale są też tacy, którzy już dawno przekroczyli 100 litrów. Wyróżnieni krwiodawcy nie ukrywali radości, ale przyznawali, że od medali ważniejsza jest dla nich chęć pomocy innym.
– Zacząłem oddawać krew, kiedy moi rodzice zachorowali na białaczkę. Wtedy przekonałem się, co to znaczy być krwiodawcą. To ludzie, którzy ratują ludzkie życie. Często nie wiemy, komu pomagamy, ale ja wiem, że kilku osobom uratowałem życie i to dla mnie ważniejsze od jakiegokolwiek medalu – zaznaczał jeden z wyróżnionych.

„MUSZĄ POJAWIĆ SIĘ NOWI”
Pomoc krwiodawców jest bezcenna. To dzięki nim ofiary drogowych wypadków, których z nadejściem zimy jest coraz więcej, otrzymują pomoc na czas, bowiem bez zapasów krwi żadna operacja nie mogłaby się odbyć.
– Wakacje to czas, kiedy zapasy krwi topnieją, bo dawcy też korzystają z urplopów, dlatego w czerwcu prowadzimy szereg akcji promujących krwiodawstwo, także wśród młodzieży. Nie ukrywajmy, z każdym rokiem liczba dawców spada, więc w ich miejsce muszą pojawić się nowi – dodaje Magdalena Żynis z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Słupsku.
Krwiodawcą może zostać każda zdrowa osoba w wieku od 18 do 65 roku życia. W Słupsku krew oddaje ponad 6 tysięcy osób.
Łukasz Kosik/kp/puch








