Gdzie jest miejski miód? – pyta Renata Stec, niezrzeszona radna Słupska. Od kilku lat miasto prowadzi własną pasiekę z sześcioma ulami, jednak brakuje informacji, co dzieje się ze zbieranym miodem. Ratusz deklaruje, że rozdaje go w prezencie.
– Nie wiem, co się dzieje z miodem. Pasieka jest miejska, to i miód powinien być miejski. Chcę, by mi wyjaśniono, czy jest sprzedawany i gdzie można go posmakować. Z sześciu uli naprawdę można zebrać sporo miodu – podkreśla radna Stec.
Monika Rapacewicz, rzeczniczka Urzędu Miejskiego w Słupsku, przyznaje, że samorząd ma własną pasiekę zlokalizowaną przy ul. Sportowej, a zbierany z niej miód jest rozdawany w słoiczkach jako gadżet promocyjny miasta.
MIÓD PROMUJE MIASTO
– To nie jest duża pasieka, ale wykorzystujemy miód do promocji miasta. Jest on rozdawany laureatom konkursów i gościom miasta w małych słoiczkach. Pasieka miejska ma także walor edukacyjny i ekologiczny – informuje rzeczniczka.
– Najlepiej pasieki funkcjonują blisko lasów, niekoszonych łąk i pól uprawnych. Miejską pasieką opiekuję się od trzech lat. Zbiory są różne, bo zależą od pogody – dodaje pszczelarz Krzysztof Startek.
70 LITRÓW MIODU
Rocznie z miejskiej pasieki w Słupsku zbiera się od pięćdziesięciu do siedemdziesięciu litrów miodu.
Posłuchaj:
Przemysław Woś/kw








