Pijany kierowca BMW o mało nie doprowadził w piątek do tragedii w centrum Słupska. Na ulicy Wileńskiej, tuż po godzinie 21:00, z potężną siłą uderzył w cztery zaparkowane na poboczu samochody. Uciekając przed świadkami zdarzenia, którzy pojechali za nim autem, ponownie powrócił na tę samą ulicę, uderzył w kolejne pojazdy i wjechał w ogródek gastronomiczny.
W ujęciu sprawcy pomogły osoby, które chwilę wcześniej o mały włos nie zostały rozjechane przez nietrzeźwego kierowcę. Na miejscu był również policjant po służbie, który obezwładnił młodego mężczyznę i wezwał posiłki.
– Siedziałam z koleżanką przy stoliku, nie zdążyłam nawet ruszyć nogą, kiedy zderzak czarnego BMW otarł się o moją rękę, na szczęście skończyło się na strachu – mówi jedna z osób, które były świadkami zdarzenia.

RAJDY PO ULICACH I GŁOŚNE ZACHOWANIE
Policja potwierdziła, że zatrzymany został obcokrajowiec. Funkcjonariusze zebrali zeznania świadków, ale na razie nie udzielają więcej informacji. Chętniej wypowiadają się za to mieszkańcy ulicy Wileńskiej, którzy od kilku tygodniu zgłaszali policji i straży miejskiej głośne zachowanie młodych osób urządzających rajdy po wąskiej ulicy.
– To przerażające. Tu chodzą moje wnuczki i moi sąsiedzi, przecież mógł kogoś zabić. Każdego wieczoru przyjeżdżają tu samochodami, puszczają głośną muzykę i piją alkohol. Za nic mają ciszę nocną. Dziś mamy skutki ignorowania takich zachowań. Dobrze, że nikt nie zginął – mówi jedna z mieszkanek kamienicy.
Kilka dni wcześniej ten sam mężczyzna zdaniem mieszkańców miał doprowadzić do bójki. Wówczas również została wezwana policja, ale udało mu się uciec.

17-LATEK MIAŁ 2 PROMILE ALKOHOLU WE KRWI
Funkcjonariusze zabezpieczyli monitoring z kilku kamienic który ma pomóc w ustaleniu okoliczności zdarzenia.
– Po godzinie 21.00 otrzymaliśmy zgłoszenie o zdarzeniach drogowych, w wyniku których uszkodzonych zostało kilka pojazdów. Słupski dyżurny od razu skierował na miejsce najbliższy patrol. Policjanci ustalili, że 17-letni Mołdawianin spowodował szereg kolizji, uszkadzając łącznie sześć pojazdów, a badanie alkomatem wykazało, że ma blisko 2 promile w wydychanym powietrzu – informuje st. sierż. Michał Jarząbek z Komendy Miejskiej Policji w Słupsku.
Sprawca trafił do aresztu, jutro usłyszy prokuratorskie zarzuty.
Łukasz Kosik/am
Czytaj także:








