W środę, 5 sierpnia po godzinie 15:00 w Ustce jedna z turystek udała się do ratowników WOPR z niecodziennym odkryciem. Ci, na widok kobiety z pociskiem artyleryjskim w ręku, natychmiast wezwali policję.
Po wykonaniu przez funkcjonariuszy zdjęcia i przesłaniu go do grupy minersko-pirotechnicznej, potwierdzono że przedmiot to najprawdopodobniej element uzbrojenia. Miejsce zdarzenia zabezpieczyła policja. W czwartek, 6 sierpnia po godz. 9:00 pocisk zabrali saperzy.

Pocisk najprawdopodobniej pochodzi z oddalonego o kilka kilometrów na zachód Centralnego Poligonu Sił Powietrznych w Ustce, a prądy morskie i fale wyrzuciły go na brzeg.
Tego samego dnia na plaży w Ustce niemal utonęło dziecko.







