Rozpoczął się Festiwal Polskich Filmów Fabularnych. Za nami gala otwarcia

(fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)

W poniedziałek w Gdyni rozpoczyna się 47. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych. Na wydarzeniu, jak co roku, pojawi się wiele gwiazd kina. Nie mogło tu zabraknąć także studia mobilnego Radia Gdańsk, z którego relacje przygotowują Iwona Borawska, Tatiana Slowi oraz Magda Manasterska.

Nasze dziennikarki stawiły się w Gdyńskim Centrum Filmowym już o godz. 8:00. Dzień rozpoczęły od obejrzenia filmu „Orzeł. Ostatni patrol”. To seans otwarcia, który każdy będzie mógł zobaczyć podczas uroczystej gali o godzinie 19:00. Jak podkreślała Iwona Borawska, to film o wydźwięku antywojennym.

Posłuchaj:

Nasze dziennikarki przypomniały, że w konkursie pojawia się wiele filmów, które zostały wyreżyserowane przez kobiety. Kino, które zostanie zaprezentowane w czasie tegorocznego festiwalu, często porusza trudne tematy, jak choroba Alzheimera, autyzm czy problemy społeczne i rodzinne. Nie zabraknie jednak także filmu o… epidemii zombie.

– To będzie trudna decyzja, współczuję jurorom. To efekt popandemiczny. Będzie dużo widzów, z tego względu dołączono jeszcze jedną salę, w której można oglądać filmy. Łącznie jest ich 14. Drugi efekt to to, że filmów jest więcej. Producenci i reżyserzy są spragnieni tego, żeby tworzyć. Efekt jest taki, że filmów jest dużo – mówiła Magda Manasterska.

NIE ZABRAKNIE FILMÓW WAŻNYCH DLA POMORZA

– Co ważne dla widzów, w tym roku nie trzeba kupować karnetów. Można kupować bilety na konkretne seanse. Będą także seanse bardzo ważne dla Pomorza. Kiedy byłam na festiwalu dwa lata temu, takim filmem był „Kamerdyner”. W tym roku mamy „Johnny’ego”, w którym przedstawiona jest historia puckiego hospicjum oraz księdza Jana Kaczkowskiego – zaznaczyła Tatiana Slowi.

Posłuchaj:

W poniedziałek twórcy zaprezentowali film „Orlęta. Grodno ’39”. To pierwsza produkcja o agresji wojsk sowieckich na Polskę we wrześniu 1939 roku. Dramatyczny obraz wojny i bohaterska obrona Grodna widziane są oczami dwunastoletniego chłopca, Leona.

GALA OTWARCIA

Podczas gali otwarcia, która odbyła się o godz. 19:00 w Teatrze Muzycznym w Gdyni, dyrektor FPFF Leszek Kopeć nawiązał do wzbudzającej dyskusje w środowisku filmowym decyzji Komitetu Organizacyjnego o zwiększeniu liczby filmów dopuszczonych do konkursu głównego. W tym roku o statuetki powalczy 20 produkcji. Więcej informacji i listę wszystkich filmów, które zakwalifikowano do konkursu można znaleźć >>>TUTAJ.

– Przemysł filmowy zrobił się podobny do przemysłu rolniczego. Rolnicy dobrze wiedzą, co to znaczy klęska urodzaju. W tym roku mamy do czynienia z taką właśnie klęską urodzaju, która zaowocowała światłą decyzją Komitetu Organizacyjnego, żeby zwiększyć liczbę filmów do 20 z tej kanonicznej 16-stki. A pewnie gdybyśmy się postarali, to jeszcze kilka filmów i jeszcze kilka znalazłoby się w konkursie głównym. Ja już nie mówię o tych pozostałych dwóch konkursach – zaznaczył.

Kopeć wyraził wdzięczność wobec jurorów poszczególnych konkursów. – Biorą na siebie ogromną odpowiedzialność i mają świadomość, że jakiego by werdyktu nie wydali, to i tak nie będzie on kompletny, ponieważ – zwracam się do twórców i producentów głównie – zrobiliście mnóstwo dobrych filmów i to nas ogromnie cieszy. Wszystkim wam życzę, zwłaszcza twórcom i producentom, żeby jak najprędzej odbudowała się widownia w kinie i osiągnęła wynik co najmniej taki jak w 2019 r., kiedy 60 mln ludzi poszło do kina w Polsce – stwierdził.

Dyrektor artystyczny Tomasz Kolankiewicz zwrócił uwagę, że w tym roku gdyńskie wydarzenie to właściwie trzy festiwale. – Jeszcze jest festiwal filmów dla młodszych widzów. Tam zostaną przyznane pierwszy raz Złote Lwiątka. Ale także Niebyły Festiwal Polskich Filmów Fabularnych. Tutaj wracamy do wydarzeń sprzed 40 lat, do czasów stanu wojennego, kiedy festiwal – wtedy jeszcze w Gdańsku – nie mógł się odbyć z oczywistych powodów. Część z tych filmów nigdy już później na festiwal nie wróciła. My właśnie w Gdyni te filmy przywracamy do życia festiwalowego – wyjaśnił.

Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek przyznał, że otwarcie festiwalu to moment bardzo oczekiwany przez mieszkańców miasta. – Cieszę się, że przyjechali do nas tak znakomici goście, że zarówno nasi goście, jak i mieszkańcy naszego miasta żywo włączają się w formułę festiwalu. Miasto się zmienia pod wpływem festiwalu. W październiku minionego roku Gdynia została przyjęta do bardzo ekskluzywnego grona w ramach Sieci Miast Kreatywnych UNESCO jako Miasto Filmu. To wielka państwa zasługa. Za to bardzo serdecznie dziękuję. Jesteśmy w gronie szczególnym, w elitarnym towarzystwie m.in. obok francuskiego Cannes – poinformował.

W ostatniej poniedziałkowej relacji Iwona Borawska podsumowała pierwszy dzień festiwalu i porozmawiała z Anną Marią Mydlarską, która w festiwalowej sekcji „Filmy z Gdyni” zaprezentowała swój dokument „Marian Kołodziej. Tajemnica artysty”.

Posłuchaj:

NAGRODA RADIA GDAŃSK

Nasza rozgłośnia przygotowała własną nagrodę, która zostanie wręczona podczas gali finałowej festiwalu. W tym roku przekażemy ją po raz pierwszy, a ocenie poddawane będzie udźwiękowienie i efekty dźwiękowe filmów. Więcej na ten temat można znaleźć >>>TUTAJ.

ua/aKa/am

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj