Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Zniszczone samochody Fundacji z Pompą. Prawdopodobnie zostały podpalone

8 listopada 2023 11:15
w Trójmiasto
A A
(Fot. Facebook.com/Fundacja z Pompą - Pomóż Dzieciom z Białaczką)

(Fot. Facebook.com/Fundacja z Pompą - Pomóż Dzieciom z Białaczką)

Spłonęły trzy samochody wykorzystywane przez Fundację z Pompą – Pomóż Dzieciom z Białaczką, opiekującą się pacjentami Kliniki Pediatrii, Hematologii i Onkologii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Zdaniem Marty Czyż-Taraszkiewicz, prezes fundacji i naszej redakcyjnej koleżanki, było to podpalenie.

– W Halloweenową noc po tym, jak odpoczywaliśmy po strasznych zabawach i zajęciach z małymi Wojownikami z Kliniki Pediatrii, Hematologii i Onkologii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, ktoś podpalił wykorzystywane przez Fundację auta – napisała w środę, 8 listopada w mediach społecznościowych Czyż-Taraszkiewicz.

Prezes Fundacji z Pompą wyjaśniła, że trzy auta były zaparkowane przy ulicy Sobieskiego w Gdańsku Wrzeszczu. – Dwóch minivanów na co dzień używaliśmy do załatwiania fundacyjnych spraw. Z tego powodu zostaliśmy praktycznie bez możliwości transportowych. Często woziliśmy nimi przedmioty, które nie mieszczą się w zwykłych autach osobowych – podkreślała.

POMAGANO TEŻ UCHODŹCOM

Czyż-Taraszkiewicz zaznaczyła, że po rozpoczęciu się wojny na Ukrainie samochody fundacyjne służyły także uchodźcom, którzy trafili na leczenie do Gdańska. – Tymi autami mogliśmy zapewnić im opiekę, woziliśmy ich na badania, przewoziliśmy im rzeczy w trakcie przeprowadzek – wyjaśniła.

Jej zdaniem doszło do podpalenia. – Najpierw stwierdzili to gaszący nasze auta strażacy, a następnego dnia potwierdził biegły, który oglądał wypalone wraki – stwierdziła i dodała, że każde ze spalonych aut było warte około pięciu tysięcy złotych.

NIE BYŁO OFIAR

W pożarze nikt nie ucierpiał. – Obraz spalających się samochodów, ogień sięgający koron drzew na długo zostanie w naszych głowach. Jest mi ogromnie przykro, trudno uspokoić emocje. Wartość aut nie była duża, ale znaczenie w działalności fundacji ogromne – przekonuje szefowa organizacji.

– Strażacy, którzy przyjechali do pożaru, wstępnie ocenili, że to było podpalenie. Biegły powiedział, że zarzewiem był zderzak jednego z samochodów, akurat tego, w którym nie było akumulatora. Zderzak sam się nie zapalił. Maskotka jest uziemiona, nie pojedzie na razie do dzieci, bo po prostu nie mamy czym jej przewieźć, a przy kupnie sprzętu będziemy kierować wszelkie zakupy bezpośrednio do szpitala, co czasem może być trudne. Zobaczymy; jakoś musimy sobie poradzić – zaznacza.

POLICJA POTWIERDZA

Sprawą zajmują się gdańscy policjanci. – W wyniku zdarzenia zniszczeniu uległy cztery pojazdy. Po ugaszeniu pożaru na miejscu pracowali policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej, którzy wykonali oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. Policyjny technik zabezpieczył ślady oraz sporządził dokumentację fotograficzną – poinformowała podinspektor Magdalena Ciska, oficer prasowy gdańskiej policji.

– Wstępna opinia biegłego nie wykazała przyczyny pożaru i będzie ona ustalana podczas prowadzonego postępowania – dodał aspirant sztabowy Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Prezes Czyż-Taraszkiewicz zaznaczyła, że kryminalni sprawdzili, czy teren jest objęty działaniem kamer monitoringu. – Wstępna opinia biegłego nie wykazała przyczyny pożaru i będzie ona ustalana podczas prowadzonego postępowania – zapowiedziała, dodając, że policjanci prowadzą pod nadzorem prokuratora dochodzenie w sprawie zniszczenia mienia, aby jak najszybciej ustalić i zatrzymać sprawców.

PAP/MarWer

Tagi: fundacjaFundacja z PompąGdańskpodpaleniepożarsamochód

REKLAMA

NAJNOWSZE

Słoneczny dzień na piaszczystej plaży nad morzem. W centralnej części kadru stoi czerwona, metalowa wieżyczka ratownicza, na której szczycie powiewa czerwona flaga oznaczająca zakaz kąpieli (tym razem z powodu sinic) Na plaży widoczni są wypoczywający na kocach ludzie oraz pojedyncze osoby spacerujące po drewnianej ścieżce wzdłuż piasku. W tle rozciąga się spokojna woda Zatoki Gdańskiej, a na horyzoncie widać zieloną linię drzew oraz zarysy miejskiej zabudowy
Region

Kąpieliska na Pomorzu. Sprawdź, gdzie są zakazy

Ze względu na zanieczyszczenie mikrobiologiczne oraz zakwit sinic...

Piotr Puchalski
31 lipca 2026 - 13:51
(Fot. Ministerstwo Obrony Narodowej)
Kaszuby

Żołnierz w drodze do pracy kierował po alkoholu

Szef Wojskowego Centrum Rekrutacji w Człuchowie bez prawa...

u.adahs
31 lipca 2026 - 13:49
W lipcu ratownicy w Sopocie, Gdańsku i Gdyni interweniowali łącznie prawie 300 razy.
Trójmiasto

Trójmiejskie plaże na półmetku wakacji. Ratownicy nie próżnują

Nikt nie utonął w pierwszej połowie wakacji na...

u.adahs
31 lipca 2026 - 13:33

ZOBACZ TAKŻE

Pracownicy wykonują takie same zadania, a otrzymują w Gdyni niższe wynagrodzenia - twierdzą związkowcy
Trójmiasto

Pracownicy Urzędu Morskiego w Gdyni chcą podwyżek

2026-07-31
Dwie kobiety stoją na piaszczystej plaży na tle dużej, niebieskiej instalacji w kształcie kadłuba łodzi z białymi napisami. Kobieta po prawej, w brązowej koszuli, okularach przeciwsłonecznych i dużych słuchawkach, trzyma mikrofon z logo Radia Gdańsk (redaktor Anna Rębas) i przeprowadza wywiad z kobietą w różowym t-shircie (żeglarka i himalaistka Monika Witkowska). Po lewej stronie stoi tablica informacyjna z plakatem wydarzenia "Splatamy Ludzi Morza". W tle widać morze i bezchmurne niebo
Trójmiasto

Monika Witkowska apeluje do żeglarzy ws. Bałtyku

2026-07-30
Policjant w granatowym mundurze trzyma za ramię zatrzymanego mężczyznę w czarnym t-shircie, który ma ręce skute kajdankami z tyłu. Twarz zatrzymanego jest zamazana. Mężczyzna został zatrzymany po wtargnięciu do domu żony, do której miał zakaz zbliżania się. Próbował tam podpalić kotłownię oraz oblał łatwopalną cieczą interweniujących policjantów
Kaszuby

Podpalił kotłownię żony. Policjantki oblał łatwopalną cieczą

2026-07-30
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.