„Cześć i chwała bohaterom” – skandowały w piątek tłumy przed pomnikiem Żołnierzy Wyklętych przy ul. 3 Maja w Gdańsku. Uroczystości z okazji narodowego dnia pamięci o tych bohaterach zorganizował lokalny oddział Instytutu Pamięci Narodowej.


































Previous image
Next image
Jak zaznaczył dyrektor gdańskiego oddziału IPN dr Marek Szymaniak, Żołnierze Wyklęci to były tysiące osób, którym dziś należy się szacunek.
– Żołnierze niepodległościowego podziemia zbrojnego podjęli trud walki z nowym okupantem, płacili za to najwyższą cenę. Dlatego w Narodowym Dniu Pamięci o Żołnierzach Wyklętych, pamięć o tych bohaterach utrwalamy. Koszmar w maju 1945 roku dla Europy teoretycznie się zakończył, ale dla Polski absolutnie nie. Walka o niepodległość się nie zakończyła. Okupacja niemiecka została zastąpiona sowiecką, a to doprowadziło do sytuacji, w której Polska wolna być nie mogła. Żołnierze Niezłomni to bohaterowie naszej niepodległości. Odnosimy się do ludzi, którzy tę niepodległość nam nieśli – podkreślał.

Podczas uroczystości odśpiewano hymn Polski, a także odczytano apel pamięci i oddano salwę honorową. Kwiaty przed pomnikiem złożyli przedstawiciele IPN, gdańscy radni, parlamentarzyści i przedstawiciele historycznych stowarzyszeń.
Zdaniem prof. Grzegorza Berendta, dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, piątkowa uroczystość ma nieocenioną wartość edukacyjną dla młodego pokolenia.
– Cieszy mnie fakt, że jest tu z nami tak wiele młodych osób. Niezłomni w dużej części nie doczekali wolności, ale my tak. W warunkach wolnej Polski nie możemy zapominać o tych, którzy przyczyniali się do tego, abyśmy nie zgubili pamięci o tym, co ważne – mówił.

Następnie uroczystości przeniosły się na cmentarz garnizonowy, przed grób Inki i Zagończyka. Obydwoje zostali zamordowani przez komunistyczne władze 28 sierpnia 1946 roku. Ginęli z okrzykiem: „Niech żyje Polska! Niech żyje Łupaszko!”
Mateusz Czerwiński/ua








