„Polska w Unii Europejskiej 2004-2024. Współpraca, osiągnięcia i wyzwania”. Konferencja na UG

(Fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)

W tym roku mija 20 lat od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej. Z tej okazji na Uniwersytecie Gdańskim zorganizowano konferencję z udziałem m.in. byłego prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego oraz minister edukacji Barbary Nowackiej.

Konferencji można było słuchać na kanale DAB Regiony w Radiu Gdańsk. Z naszego studia na bieżąco komentowali ją Kuba Kaługa oraz dr Aleksandra Borowicz.

(Fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)

Konferencję otworzyła dziekan Wydziału Ekonomicznego prof. Monika Bąk. 

prof. Monika Bąk (Fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)

– Dla pokolenia naszych studentów polskie członkostwo w Unii Europejskiej jest właściwie cechą wrodzoną. Dla Wydziału Ekonomicznego badania naukowe, działalność dydaktyczna, ekspercka i popularyzatorska w obszarze rozszerzania i pogłębiania integracji europejskiej to nierozerwalna część naszej historii i tożsamości. W 1978 roku powstało tu Centrum Dokumentacji Europejskiej. Kilka lat później powstał pierwszy w Polsce Ośrodek Badań Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, znany później jako Ośrodek Badań Integracji Europejskiej. (…) Panuje u nas szczególny i przyjazny klimat do rozmawiania o korzeniach Unii Europejskiej, ale też wyzwaniach przed nami stojącymi – mówiła dziekan, otwierając konferencję.

Następnie głos zabrał rektor uczelni prof. Piotr Stepnowski. 

prof. Piotr Stepnowski (Fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)

– Uniwersytet Gdański to nie tylko uczelnia publiczna, ale też miejsce, gdzie zawsze ważne były idee wolnościowe i wspólnotowe. Śmiało można powiedzieć, że od jego powstania rozwijaliśmy proeuropejskie skrzydła. Wśród naszych naukowców, studentów i absolwentów można znaleźć niezwykłe osobistości, tworzące polską historię współczesną. To zaszczyt gościć w Uniwersytecie Gdańskim najwyższych urzędników państwowych, którzy przyczynili się do integracji z Unią Europejską, a starania te rozpoczęły się już w 1989 roku – mówił.

Prezydent Kwaśniewski w swoim przemówieniu przypomniał, jak Unia Europejska wpłynęła na życie Polaków.

Aleksander Kwaśniewski (Fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)

– Na tym wydziale duch Europy był zawsze bardzo mocny i żywy. Unia Europejska to coś, co dokonało kolosalnej zmiany w naszym życiu. Po pierwszym roku studiów, dzięki znajomym moich rodziców, dostałem zaproszenie do Londynu. Wtedy inaczej, niż na zaproszenie, pojechać nie można było. Uzyskałem wizę, starałem się o nią wiele miesięcy. Podróż przez zaprzyjaźnioną Niemiecką Republikę Demokratyczną kończyła się tym, że na stacji granicznej stawał pociąg, który był kontrolowany jak w filmach z II wojny światowej: umundurowani ludzie, psy, długa broń. Dopiero później przejeżdżało się przez granicę i dojeżdżało na miejsce docelowe. Dzisiaj można wsiąść do samochodu w Warszawie i wylądować w Lizbonie, nikt nie będzie kontrolować. Nie trzeba mieć karty identyfikacyjnej. To jeden z wymiarów kształtujących nasze doświadczenie. 20 lat w Unii to jest sukces. Możemy być z tego dumni, ale mamy przed sobą kolejne lata, które nie będą łatwe – podkreślał. 

Barbara Nowacka (Fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)

Minister edukacji Barbara Nowacka przypomniała natomiast entuzjazm, który towarzyszył Polakom przy okazji dołączania naszego kraju do Unii Europejskiej.

– Gdyby nie wielka frekwencja i zaangażowanie w październiku, nie wiem, czy bylibyśmy w stanie świętować 20-lecie, patrząc na to, jak wyglądały lata rządów populistów, którzy licznymi działaniami próbowali doprowadzić do tego, by Polskę od Unii Europejskiej oddalić. Pamiętam głosowanie w referendum akcesyjnym. Głosowałam z poczuciem, że robimy coś ważnego, że coś się zmienia i mamy na to realny wpływ. Wtedy był pełen entuzjazm i poczucie, że razem będziemy budować wspólnotę. To był wybór słuszny. Widzimy, jak wiele w Polsce się zmieniło i jak skorzystało nasze społeczeństwo, jak ważną rolę odgrywało poczucie, że dzieje się epokowa zmiana. Niestety, potem przysnęliśmy. O wartościach unijnych, o tym co nam daje Unia, mówiło się trochę za mało. To ułatwiało działanie tym, którzy byli eurosceptyczni. Polska zaczęła się odsuwać. W październikowych wyborach masowo wzięło udział młode pokolenie, część z niego głosowała za bezpieczeństwem, za Polską w Unii Europejskiej, za Polską bezpieczną, praworządną. To nam daje Unia – oceniła.

(Fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)

Jakie nadzieje towarzyszyły w przededniu wstąpienia do Unii Europejskiej? O tym rozmawiano w trakcie Forum Premierów RP, w którym udział wzięli Jan Krzysztof Bielecki, Hanna Suchocka, Leszek Miller oraz Leszek Balcerowicz. Forum poprowadził ekonomista, pisarz, członek Rady Polityki Pieniężnej w latach 2004-2010 dr hab. Dariusz Filar, prof. UG.

Hanna Suchocka (Fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)

Hanna Suchocka przypomniała, że proces akcesyjny wiązał się z wieloma trudnościami.

– W czerwcu 1989 roku, z chwilą przeprowadzenia wyborów, wydawało nam się, że automatycznie wchodzimy do Europy. Wydawało się, że jesteśmy tam mile i serdecznie witani. Wzięliśmy emocje towarzyszące tym wyborom jako akceptację nas we wspólnocie. W pamięci został mi moment, gdy wysoki entuzjazm z upływem lat słabł, po obu stronach. Każdy kolejny rząd musiał się borykać z trudnościami, które wynikały ze zderzenia z naszymi oczekiwaniami. Oczekiwania były duże, a musieliśmy się zderzyć z przystosowaniem reguł ekonomicznych, gospodarczych. Naszym dążeniem było dołączenie do Rady Europy, Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz otwarcie granic dla kierowania naszych spraw do Europejskiej Komisji Praw Człowieka i Europejskiego Sądu w Strasburgu. Dla mnie pierwsze lata polegały na przystosowywaniu naszego prawa do europejskiego. Wtedy nikt nie miał obaw, że zostaniemy zjedzeni przez prawo europejskie. Wręcz przeciwnie, uważaliśmy, że wracamy do korzeni cywilizowanego prawa – wspominała Suchocka.

Leszek Balcerowicz (Fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)

Prof. Balcerowicz skupił się natomiast pozytywnej roli Unii Europejskiej.

– Jak sięgamy pamięcią do przełomu 88 i 89 roku, możemy powiedzieć, że rzeczywistość geopolityczna i ustrojowa przewyższała nasze ówczesne marzenia. Analiza porównawcza wskazuje na pozytywną rolę Unii. Wszystkie poważne problemy, które pojawiały się w krajach unijnych, nie wynikały z Unii Europejskiej, ale ze złej polityki krajowej. To, co wniosła Unia, było szansą. Problemy były produkcji krajowej, co pokazuje, jak ważna jest mobilizacja wewnętrzna w obronie programu gospodarczego, który się sprawdza. Członkami Unii Europejskiej są zarówno Irlandia, jak i Włochy. We Włoszech od lat jest stagnacja, a Irlandia osiągnęła niebywały sukces. Ważne jest, żebyśmy byli bliżej Irlandii niż Włochom. To zależy od zdecydowanej i dobrze zorganizowanej mobilizacji w obronie dobrego ustroju, będąc w Unii Europejskiej – zaznaczył.

Jan Krzysztof Bielecki (Fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)

Z kolei prof. Jan Krzysztof Bielecki mówił o tym, jak przebiegały negocjacje w sprawie przystąpienia do wspólnot europejskich.

– Od momentu złożenia przez Polskę wstępnej deklaracji w grudniu 1990 roku, rozpoczęło się nasze pukanie do drzwi wspólnot europejskich. Cały czas staliśmy przed wyzwaniem, jak do tego wstąpić, gdzie jest granica kompromisu i czy to dobra decyzja. Układ europejski negocjowaliśmy przez dziewięć miesięcy. Musieliśmy podejmować dramatycznie trudne i absurdalne decyzje. W lipcu 1991 roku musieliśmy zerwać negocjacje, bo dołączony do niego traktat handlowy był barierą nie do przejścia. Nagle nastąpił cud: pucz w Moskwie. On spowodował podobną zmianę nastawienia, jak w przypadku wybuchu wojny na Ukrainie. Nagle zmieniono zdanie. W cztery dni przesunęliśmy się bardziej, niż udało nam się to przez siedem miesięcy trudnych negocjacji – przypomniał.

Leszek Miller (Fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)

Leszek Miller zaznaczył, że przy okazji referendum unijnego towarzyszył mu duży niepokój, związany z obawami o zbyt niską frekwencję.

– Decydującym momentem było podpisanie traktatu akcesyjnego w Atenach. Byłem wzruszony i rozemocjonowany, bo miałem świadomość, że podpisujemy jeden z najważniejszych dokumentów w naszej historii. Z drugiej strony miałem duży niepokój, bo trzeba było natychmiast rozpocząć przygotowania do referendum, którego wyniki mogły być różne. Nie musieliśmy tego referendum robić, bo moje ugrupowanie miało taką przewagę w parlamencie, że mogło przeprowadzić cały proces ratyfikacyjny. Doszliśmy jednak do wniosku, że wynik uzyskany w referendum będzie mocniejszy. Zawierał jednak ryzyko. Żeby było wiążące, do urn musiało się udać ponad 50 proc. uprawnionych do głosowania, a tego nikt nie był pewien. Dotychczasowe referenda nie miały takiego wyniku. Dopiero drugiego dnia usłyszeliśmy informację, że przekroczyliśmy próg 50 proc. – przyznał.

prof. Dariusz Filar (Fot. Radio Gdańsk/Roman Jocher)

Zaplanowano również panel ekspercki „Unia Europejska – wyzwania 2040+” z udziałem Jarosława Wałęsy, dr Magdaleny Adamowicz, dr. Janusza Lewandowskiego i prof. dr hab. Anny Zielińskiej-Głębockiej. Panel był moderowany przez ambasadora RP przy Unii Europejskiej w latach 1996 -2001 Jana Truszczyńskiego.

ua/raf

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj