Policjant po służbie zatrzymał taksówkarza pod wpływem narkotyków

Zdjęcie ilustracyjne (Fot. Freepik)

Mł. asp. Mateusz Biełuń, zastępca dyżurnego komisariatu w Gdańsku-Przymorzu, po służbie zauważył stojącą na środkowym pasie jezdni taksówkę, która nie jechała pomimo zielonego światła. Z auta wybiegł pasażer, który w języku angielskim zaczął wołać o pomoc. Okazało się, że był to obywatel Serbii, który zamówił przejazd taksówką z Sopotu do Wrzeszcza.

Mł. asp. Bień podbiegł do auta, a za jego kierownicą zobaczył mężczyznę, z którego ust razem ze śliną wydobywała się krew. Funkcjonariusz wspólnie ze znajomymi wyciągnął kierującego z samochodu, ułożył go w pozycji bezpiecznej, upewnił się, że ma drożne drogi oddechowe oraz zadzwonił na numer alarmowy. Kierowca taksówki był zdezorientowany, nie odpowiadał na pytania, a jego źrenice wyglądały nienaturalnie. Policjant nabrał podejrzeń, że kierujący może być pod wpływem narkotyków. Powiadomił o tym kolegów z ruchu drogowego.

KIEROWCA TRAFIŁ DO ARESZTU

Ustalono, że kierowca taksówki to 32-latek z Gdyni. Zespół pogotowia potwierdził, że może on być pod wpływem narkotyków. Od kierowcy pobrano krew do badań pod kątem obecności środków odurzających w organizmie. Policjanci zatrzymali mieszkańcowi Gdyni prawo jazdy, a jego pojazd odholowano. 32-latek został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Podczas przeszukania jego mieszkania funkcjonariusze znaleźli i zabezpieczyli osiem porcji marihuany.

Podejrzany usłyszał zarzut posiadania narkotyków. Po uzyskaniu wyników badań krwi niewykluczone jest rozszerzenie zarzutów o kierowanie pojazdem pod wpływem środków odurzających. Za prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków grozi do trzech lat pozbawienia wolności oraz sądowy zakaz kierowania. Za posiadanie narkotyków grozi do trzech lat więzienia.

mk

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj