Około 400 osób samotnych i w kryzysie bezdomności wzięło udział w tradycyjnym śniadaniu wielkanocnym przy ulicy Szerokiej w Gdańsku. W samo południe metropolita gdański abp Tadeusz Wojda odmówił świąteczną modlitwę, a następnie uczestnicy zasiedli do stołu. Były żurek, pierogi, bigos i ciasta.
Z gośćmi wydarzenia rozmawiał nasz reporter.
Posłuchaj:
– Bezdomność przychodzi znienacka, a podanie ręki to nasz obowiązek. Największym problemem jest samotność. Kiedy człowiek zostaje sam w trudnej sytuacji rozwodowej czy chorobowej, to bezdomność jest bliska – wskazał o. Jarosław Górka z Duszpasterstwa Akademickiego „Górka”.

W tym roku Duszpasterstwo Akademickie „Górka” zebrało od darczyńców 60 tys. zł. Środki wystarczyły na skompletowanie 600 wielkanocnych paczek oraz na zakup sprzętu AGD – pralek i zmywarek – dla Domu Samotnej Matki w Matemblewie oraz Domu na Skraju w Nowym Porcie.
Mateusz Czerwiński/mk








