W Gdańsku podpisano list intencyjny w sprawie stworzenia projektu i produkcji autonomicznych dronów podwodnych. W inicjatywę związaną z Zielonym Okręgiem Przemysłowym zaangażowały się Politechnika Gdańska i Akademia Górniczo-Hutnicza przy wsparciu PGZ Stoczni Wojennej.
Jak mówi profesor Akademii Górniczo-Hutniczej Wojciech Chmiel, chodzi o drony działające w grupie. – Wydaje mi się, że systemy, które będą sobie radziły odpowiednio w warunkach pod wodą i potrafiły działać w sposób autonomiczny, a także wspierać działania w roju, są wyzwaniem, które należy podjąć i które zapewni Polsce odpowiednie miejsce wśród państw NATO – podkreśla.
Doradca ministra obrony narodowej Maciej Samsonowicz podkreśla, że projekt wpisuje się w deklarację bałtycką, czyli zobowiązanie państw basenu Morza Bałtyckiego dotyczące ochrony infrastruktury krytycznej.
– Te bezzałogowe aparaty mają mieć za zadanie ochronę, wykrywanie oraz przeciwdziałanie i to jest też ważne, żeby te kompetencje powstawały w Polsce – dodaje.
W ramach projektu Politechnika Gdańska deklaruje m.in. opracowanie systemów sensorowych i detekcyjnych, rozwój systemów nawigacji podwodnej opartych na metodach pozycjonowania bez GPS, opracowanie systemów komunikacji podwodnej, integrację systemów pokładowych.
Natomiast AGH ma zająć się opracowywaniem algorytmów sztucznej inteligencji do analizy danych z sensorów i wykrywania obiektów, rozwojem systemu integrującego dane z kamer, hydrofonów i innych czujników, a także opracowaniem algorytmów autonomii i współdziałania dronów w roju.
Z kolei PGZ Stocznia Wojenna ma przygotować infrastrukturę produkcyjną, przeprowadzić testy i demonstracje technologii w warunkach morskich.
Opracowane rozwiązania mają mieć charakter dual-use i znaleźć zastosowanie m.in. w realizacji misji wojskowych, wykrywaniu obiektów na dnie morskim oraz monitorowaniu i ochronie podwodnej infrastruktury krytycznej.
Projekt powinien być gotowy w ciągu kilku lat. Drony będzie wykorzystywać Ministerstwo Obrony Narodowej.
Sebastian Kwiatkowski/aKa








